Matt Damon o aktorach-gejach: Powinni ukrywać swoją seksualność. Media wściekłe: Zamknij się już! Teraz się tłumaczy

Jest afera. Mattowi Damonowi zarzucono, że dyskryminuje aktorów-gejów uważając, że powinni zachować swoją orientację seksualną w tajemnicy, jeżeli chcą, żeby ich kariera się rozwijała. W rozmowie z Ellen DeGeneres Damon tłumaczy, o co chodzi naprawdę.

Matt Damon udzielił wywiadu pismu "The Guardian". W długiej rozmowie z dziennikarzem wrócił wspomnieniami między innymi do filmu "Wielki Liberace", w którym zagrał kochanka głównego bohatera. Czy w Hollywood trudniej jest aktorowi, który jest gejem?

Zdecydowanie. Kiedy Ben i ja pierwszy raz pojawiliśmy się na planie, pojawiły się też i plotki, że musimy być gejami, ponieważ scenariusz napisało dwóch gejów - odparł Damon.

Aktor dodał, że to postawiło go w dziwnym położeniu. Z satysfakcją jednak odnotował przemiany społeczne, dzięki którym na przykład w 2008 roku Kalifornia zezwoliła na małżeństwa jednopłciowe. Tu jednak pojawiła się owa kontrowersyjna wypowiedź Damona, która w "dziwnym" położeniu postawiła go teraz, choćby według redaktorów "The Daily Beast", którzy piszą nie owijając w bawełnę: "Matt, zamknij się już". Co takiego powiedział?

Myślę, że dla aktorów publiczny charakter tego [spraw związanych z orientacją seksualną - red.] musi być trudny. I jeśli chodzi o aktorów, to uważam, że tym lepszym jest się aktorem, im mniej ludzie o tym wiedzą. Seksualność jest tego ogromną częścią. Niezależnie od tego, czy jesteś normalny, czy gejem, ludzie nie powinni nic wiedzieć o twojej seksualności, bo to jedna z tych tajemnic, dzięki której możesz grać.

Niektóre media, tak jak wspomniany wyżej "The Daily Beast", wyciągnęły z jego wypowiedzi tylko wątek homoseksualny, który poza swoim kontekstem nabrał zupełnie opacznego sensu. Matt Damon poczuł się zmuszony sprostować, co uczynił w rozmowie z Ellen DeGeneres.

To bolesne, kiedy powtarza się rzeczy, w które nie wierzysz. Wiesz, co mam na myśli? A potem są one traktowane jako coś, w co wierzysz. Dzieje się tak dlatego, że w blogosferze nie ma żadnych sankcji w sytuacji, gdy ktoś coś podchwyci i ciągnie dalej.

Burza w szklance wody? Zapewne. Pokazuje jednak, jak drażliwym tematem jest kwestia orientacji płciowej i jak łatwo zostać źle zrozumianym. W sensie ogólnym trudno się zresztą z Mattem Damonem nie zgodzić. Rozwijamy się dzięki jakiejś sekretnej skazie albo tajemnicy, o której nikomu nie mówimy i której pielęgnowanie czyni nas głębokimi. Wypowiedź Damona nie brała pod uwagę kontekstu społecznego coming outu aktorów-gejów i dotyczyła wyłącznie spraw warsztatowych. Pomieszanie tych płaszczyzn doprowadziło do nieporozumienia.

alex

Pobierz nową aplikację Plotek.pl na telefony z Androidem

POLUB NAS

Więcej o: