Kinga Rusin wraca do konfliktu z Górniak sprzed roku. Mocne słowa dziennikarki

Czy Kinga Rusin była wścibska podczas pamiętnego wywiadu z Edytą Górniak? Ponad rok później dziennikarka mówi, co o tym myśli. Oczywiście nie obyło się bez krytyki pod adresem piosenkarki.

Edyta Górniak i Kinga Rusin od ponad roku toczą ze sobą wojnę. Zaczęło się w studiu TVN, kiedy to artystka była gościem prowadzonego przez dziennikarkę programu "Dzień Dobry TVN". Piosenkarka została wtedy zapytana o plany dotyczące ślubu i pytanie to, nie da się ukryć, nie przypadło jej do gustu. Ponad rok po feralnym wywiadzie wróciła do niego Kinga Rusin. W rozmowie z "Faktem" przedstawiła swoją wersję zdarzeń, oczywiście komentując zachowanie Edyty Górniak.

Edyta została wtedy zaproszona w bardzo konkretnym celu. Miała opowiadać o występie, który miał nastąpić następnego dnia z okazji 25-lecia Ludzi Wolności. (...) W momencie, kiedy poświęciła 10 minut tej rozmowy na dziękowanie liście ludzi z wytwórni za coś tam i nie rozmawiała o tym, na co się umawiała, to chciałam pobudzić tę rozmowę. Nie zadałam tego pytania o ślub prowokacyjnie, by uzyskać sensacyjną odpowiedź. Chodziło tylko o to, by, wydawało mi się, że w dowcipny sposób, przerwać ten słowotok.

Na tym Rusin nie poprzestaje. Dziennikarka uważa, że to nie pytanie było złe, a odpowiedź i reakcja diwy.

Pytanie można zadać każde. Moje nie naruszało ani zasad dobrego smaku, ani zasad dziennikarskich. Mogła odpowiedzieć z przymrużeniem oka: "Wezmę ślub wtedy, kiedy ty weźmiesz". Przecież piłeczkę można odbić. Trzeba mieć tylko do siebie dystans. A Edyta, jak się okazało, go nie miała i wzięła to bardzo do siebie - powiedziała gazecie.

Wcześniej sytuację w studiu ostro komentowała Górniak, która nie szczędziła Rusin słów krytyki. Zrobiła to także w rozmowie z nami.

 

kas

Pobierz nową aplikację Plotek.pl na telefony z Androidem

POLUB NAS