Świat zachwycał się TYM zdjęciem Cindy Crawford. A ona? "Nie było prawdziwe, czułam się zmanipulowana"

"Zdjęcie zostało wykradzione. To była manipulacja i było ono nieprawdziwe". Tak Cindy Crawford po raz pierwszy skomentowała swoje słynne zdjęcie bez retuszu, którym zachwycał się cały świat. Okazuje się, że zupełnie niesłusznie.
Crawford: To zdjęcie jest nieprawdziwe Crawford po raz pierwszy skomentowała swoje słynne zdjęcie bez retuszu "Zdjęcie zostało wykradzione. To była manipulacja i było ono nieprawdziwe". Tak Cindy Crawford po raz pierwszy skomentowała swoje słynne zdjęcie bez retuszu, którym zachwycał się cały świat. Okazuje się, że zupełnie niesłusznie. Zmarszczki i przebarwienia. Nie do takiej Cindy Crawford ludzie byli przyzwyczajeni, dlatego, gdy w lutym tego roku w sieci ukazało się nieretuszowane zdjęcie z sesji do meksykańskiej edycji "Marie Claire" z grudnia 2013 roku, świat wstrzymał oddech, aby później przez wiele tygodni jednym głosem zachwycać się właśnie tym zdjęciem. Myśląc, że tak właśnie wygląda naprawdę "idealna Cindy Crawford", zaczęto dyskutować o tym, jak bardzo zafałszowaną rzeczywistość sprzedaje ludziom prasa, natomiast internautki podkreślały, że dzięki niemu odzyskały pewność siebie. Tymczasem jednak okazuje, że tak naprawdę zdjęcie zostało wykradzione, a wady Crawford uwypuklone przez złodziei. - Byłam bardzo niemile zaskoczona - skomentowała całą sprawę otwarcie po raz pierwszy Cindy Crawford w rozmowie z "Elle Canada". - To zdjęcie w ogóle nie odzwierciedla tego, co widzę w lustrze. Nawet w najgorszym świetle z możliwych, takim jakie jest w niejednej przebieralni. 49-letnia modelka miała jednak świadomość, jaką "wartość terapeutyczną" zyskała w sieci ta fotografia, co tylko wzmogło wewnętrzny konflikt, z jakim musiała potem zmagać się. - Znalazłam się w bardzo niekomfortowym położeniu. Bo z jednej strony nie mogłam zaprzeczyć prawdziwości tego zdjęcia, bo to byłby ogromny cios dla ludzi, którzy dzięki niemu czuli się lepiej. Z drugiej strony czułam się zawstydzona, bo to zdjęcie nie było prawdziwe. A nawet jakby było prawdziwe, to i tak nie chciałabym, aby ujrzało światło dzienne. Czułam się zmanipulowana i zarazem skonfliktowana ze sobą, więc wolałam trzymać buzię na kłódkę - mówi Crawford dalej w tym samym wywiadzie. Dalsze słowa Crawford zmuszają także do głębszego zastanowienia się nad kwestią publikacji nieretuszowanych zdjęć znanych ludzi. Przyjęło się oceniać je jednoznacznie pozytywnie - jako dowód manipulacji, której jesteśmy poddawani przez przemysł reklamowy. Nie każdy jednak jest gotowy, aby to właśnie jego zdjęcie z obnażonymi wszystkimi wadami i defektami fizycznymi znalazło się na sztandarze środowisk walczących z wszechobecnym poprawianiem zdjęć. Nawet jeśli ten ktoś jest tak znany jak Cindy Crawford. - Dlaczego oglądanie moich brzydkich zdjęć miałoby sprawić, że inni poczują się lepiej? Znam swoje ciało i wiem, że nie jest perfekcyjne, ale może mam fałszywy obraz swojego ciała. Może wydaje mi się, że wyglądam lepiej niż w rzeczywistości? Wydaje mi się, że większość kobiet jest dla siebie surowa. (...) Dla wielu osób to zdjęcie oznaczało przekonanie się, że mam słabe strony. Wszystko jedno czy było prawdziwe, czy nie. Ich to nie obchodziło, ale mnie tak, mimo że nie staram się przedstawiać jako osobę idealną - mówi dalej Crawford. Ogromnym wsparciem dla Crawford okazał się jej mąż, Rande Gerber. Zareagował błyskawicznie na "nieretuszowane" zdjęcie i dzień później na swoim koncie na Instagramie opublikował fotografię zrobioną własnoręcznie. Na niej 49-letnia modelka wyleguje się nad basenem i pozuje w samym bikini. Na smukłym ciele modelki tym razem trudno dostrzec jakąkolwiek skazę czy przebarwienia. Supermodelka przyznała jednak potem w "Elle Canada", że zdjęcia, jakie kobiety oglądają w kolorowych czasopismach, mogą sprawiać "że czują się mniej wartościowe, jednak to nigdy nie jest założeniem ich twórców".

Zmarszczki i przebarwienia. Nie do takiej Cindy Crawford ludzie byli przyzwyczajeni, dlatego, gdy w lutym tego roku w sieci ukazało się nieretuszowane zdjęcie z sesji do meksykańskiej edycji "Marie Claire" z grudnia 2013 roku, świat wstrzymał oddech, aby później przez wiele tygodni jednym głosem zachwycać się właśnie tym zdjęciem.

Cindy CrawfordScreen z Twitter.com

 

Myśląc, że tak właśnie wygląda naprawdę "idealna Cindy Crawford", zaczęto dyskutować o tym, jak bardzo zafałszowaną rzeczywistość sprzedaje ludziom prasa, natomiast internautki podkreślały, że dzięki niemu odzyskały pewność siebie. Tymczasem jednak okazuje, że tak naprawdę zdjęcie zostało wykradzione, a wady Crawford uwypuklone przez złodziei.

Byłam bardzo niemile zaskoczona - skomentowała całą sprawę otwarcie po raz pierwszy Cindy Crawford w rozmowie z "Elle Canada". - To zdjęcie w ogóle nie odzwierciedla tego, co widzę w lustrze. Nawet w najgorszym świetle z możliwych, takim jakie jest w niejednej przebieralni.

49-letnia modelka miała jednak świadomość, jaką "wartość terapeutyczną" zyskała w sieci ta fotografia, co tylko wzmogło wewnętrzny konflikt, z jakim musiała potem zmagać się.

Znalazłam się w bardzo niekomfortowym położeniu. Bo z jednej strony nie mogłam zaprzeczyć prawdziwości tego zdjęcia, bo to byłby ogromny cios dla ludzi, którzy dzięki niemu czuli się lepiej. Z drugiej strony czułam się zawstydzona, bo to zdjęcie nie było prawdziwe. A nawet jakby było prawdziwe to i tak nie chciałabym, aby ujrzało światło dzienne. Czułam się zmanipulowana i zarazem skonfliktowana ze sobą, więc wolałam trzymać buzię na kłódkę - mówi Crawford dalej w tym samym wywiadzie.

Dalsze słowa Crawford zmuszają także do głębszego zastanowieniea się nad kwestią publikacji nieretuszowanych zdjęć znanych ludzi. Przyjęło się oceniać je jednoznacznie pozytywnie - jako dowód manipulacji, której jesteśmy poddawani przez przemysł reklamowy. Nie każdy jednak jest gotowy, aby to właśnie jego zdjęcie z obnażonymi wszystkimi wadami i defektami fizycznymi znalazło się na sztandarze środowisk walczących z wszechobecnym poprawianiem zdjęć. Nawet jeśli ten ktoś jest tak znany jak Cindy Crawford.

Dlaczego oglądanie moich brzydkich zdjęć miałoby sprawić, że inni poczują się lepiej? Znam swoje ciało i wiem, że nie jest perfekcyjne, ale może mam fałszywy obraz swojego ciała. Może wydaje mi się, że wyglądam lepiej niż w rzeczywistości? Wydaje mi się, że większość kobiet jest dla siebie surowa. (...) Dla wielu osób to zdjęcie oznaczało przekonanie się, że mam słabe strony. Wszystko jedno czy było prawdziwe, czy nie. Ich to nie obchodziło, ale mnie tak, mimo że nie staram się przedstawiać jako osobę idealną - mówi dalej Crawford.

Ogromnym wsparciem dla Crawford okazał się jej mąż, Rande Gerber. Zareagował błyskawicznie na "nieretuszowane" zdjęcie i dzień później na swoim koncie na Instagramie opublikował fotografię zrobioną własnoręcznie. Na niej 49-letnia modelka wyleguje się nad basenem i pozuje w samym bikini. Na smukłym ciele modelki tym razem trudno dostrzec jakąkolwiek skazę czy przebarwienia.

Cindy Crawford, bikiniInstagram.com/randegerber

Supermodelka przyznała jednak potem w "Elle Canada", że zdjęcia, jakie kobiety oglądają w kolorowych czasopismach, mogą sprawiać "że czują się mniej wartościowe, jednak to nigdy nie jest założeniem ich twórców".

Cindy CrawfordElle Canada

karo

Pobierz darmową aplikację Plotek na telefony z Androidem

POLUB NAS

Więcej o:
Komentarze (15)
Świat zachwycał się TYM zdjęciem Cindy Crawford. A ona? "Nie było prawdziwe, czułam się zmanipulowana"
Zaloguj się
  • coola

    Oceniono 7 razy 7

    To jest tragedia, że ludzie muszą zobaczyć, że ktoś ma gorzej, aby poczuć się bardziej dowartościowani.

  • pannamigootka

    Oceniono 6 razy 6

    No niestety, te kobiety które dowartościowały się brzydkim ciałem pięknej modelki , znowu chyba poczuły się gorzej :/ I jak tu żyć co oglądać, żeby nie zwariować?

  • karafka8

    Oceniono 3 razy 3

    Ja bym się w życiu nie litowała nad ludzkim odpadem, który czuje się lepiej jak widzi kogoś brzydszego niż oni.

  • muzyk98

    Oceniono 1 raz 1

    Ludzie (gazety) rzeczywiście mają problemy. Wobec nich bledną problemy wojen, głodu, nędzy, śmiercionośnych epidemii, torturowanych więźniów politycznych, uchodźców... "Zachwycał się cały świat"? Chyba jestem nie z tego świata.

  • fletniapana

    0

    "świat wstrzymał oddech"

    was już chyba totalnie popie...liło

  • Gość: Pippa Devolay

    0

    U mnie w bloku prawie wszyscy zmarli, jak cały świat (a oni z nim) wstrzymywał oddech z powodu zdjęcia pani cyndy. Tak długo wstrzymywali, że zmarli, niestety. Ja tylko dlatego jeszcze żyję, bo mam rurkę tracheostomijną.

  • Gość: gosc

    Oceniono 2 razy 0

    Nie jest prawdziwe? To niech pokaże prawdziwe, i po krzyku.

  • six_a

    Oceniono 6 razy 0

    nie mogła zaprzeczyć prawdziwości zdjęcia, które było prawdziwe, ale nie było prawdziwe, bo nie pokazywało tego, co ona widzi w lustrze??? dramaty modelek.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX