Witold Pyrkosz o śmierci Lucjana w "M jak Miłość": Odbędzie się piękny pogrzeb

Witold Pyrkosz w "M jak Miłość" przez lata tworzył wspaniałą postać Lucjana Mostowiaka. Aktor szykuje się jednak na śmierć swojego bohatera.

88-letni Witold Pyrkosz świadom jest, że "M jak Miłość" jak każdy serial rządzi się swoimi prawami. Jego bohaterowie zmieniają się, pojawiają się nowi i młodzi, a starsi z biegiem lat odchodzą. W najnowszym wywiadzie obiecuje, że grać chce do samej śmierci.

Nie potrafię wyobrazić sobie "M jak miłość" beze mnie, ale zdaję sobie sprawę z tego, że niestety ta chwila kiedyś nastąpi. Podejrzewam, że serial będzie kręcony jeszcze przez dobrych kilkadziesiąt lat, a mi nie pozostało tyle czasu - powiedział Pyrkosz w wywiadzie dla tygodnika "Świat & Ludzie".

Słowa, że grać zamierza do "ostatniego dnia życia" powtarzał wcześniej w "Super Expressie". Stąd sensacyjna i chętnie powtarzana w nagłówkach "wiadomość" o pogrzebie Lucjana.

Ze scenariusza czytam tylko swoje role. Na planie "M jak miłość" wszyscy przyzwyczaili się już do tego. Bo niby po co mam to czytać? Co to za literatura? Za chwilę i tak Lucjan zginie, albo umrze śmiercią naturalną i odbędzie się piękny pogrzeb, a życie innych bohaterów i tak będzie się dalej toczyć - stwierdził Pyrkosz.

Na festiwalu w Międzyzdrojach wyglądał rewelacyjnie. Liczymy, że będzie cieszył widzów jeszcze długie lata.

socha

Pobierz darmową aplikację Plotek na telefony z Androidem

POLUB NAS