Maddinka nie żyje, w sieci "hejty". Co na to Maffashion i Macademian Girl? "Myślenia dorosłych się nie zmieni", "czasami zostawiam obraźliwe..."

Informacja o śmierci Maddinki wywołała wiele smutku, ale część "fanów" wykorzystało ją jako okazję do pisania obelżywych komentarzy. Facebook kasuje te najbardziej nienawistne i blokuje konta agresywnych użytkowników. Zapytaliśmy znane blogerki, jak walczyć z mową nienawiści.

Martyna Ciechanowska nie żyje, ale jej profil na Facebooku wciąż działa. Hejterzy cieszą się, że "ta szmata w końcu zdechła", powstał nawet fanpage "Maddinka dobrze, że zdechła". Ktoś zadał sobie trud spreparowania wpisu konkurencyjnej blogerki, Raspberry And Red, w którym co prawda składa kondolencje rodzinie Maddinki, ale domaga się też zwrotu pożyczonych ubrań.

Julia Kuczyńska i Tamara Gonzalez Perea, czyli Maffashion i Macademian Girl, doskonale rozumieją problem prześladowania w sieci. Mowa nienawiści nie jest zjawiskiem nowym.

Nie ma ludzi, granic, świętości, wszystko się zbanalizowało. Przyzwolenie społeczne na takie wypowiedzi jest zbyt duże. Nie chodzi tylko o internet. Publikacje w prasie brukowej to także pożywka dla takich osób. Wszystkich tych, którzy nie lubią inności i tego, że ktoś znalazł pomysł na siebie - mówi Plotek.pl Macademian Girl.

Gonzalez Perea tłumaczy, że dorastając w Polsce od dziecka słuchała rasistowskich obelg. Jej zdaniem kraj nieco się zmienił, a żółć sączy się teraz w sieci. Według Maffashion, ludzie leczą tam swoje kompleksy. Ona na takie głosy już się uodporniła.

Czasami zostawiam obraźliwe komentarze pod postami, żeby można się było z nich pośmiać - przyznaje w rozmowie z Plotek.pl.

Żeby pozbyć się problemu trzeba czegoś więcej niż samo piętnowanie. Obie dziewczyny wskazują na konieczność edukacji już w młodym wieku.

Tego jak myślą dorośli już się nie zmieni. Dzieci muszą rozumieć, że nie można zachowywać się obelżywie wobec kogoś, tylko dlatego, że ten ktoś jest osobą publiczną. Edukacja to jest jedyne rozwiązanie. Trzeba pokazywać, ile dobrego można zdziałać tolerancją - przekonuje Macademian Girl.
Taką edukację trzeba zacząć od rodziców, potem swój obowiązek powinna wypełnić szkoła - dodaje Maffashion.

O komentarz w sprawie prześladowania w sieci poprosiliśmy także Weronikę Zalazińską, czyli blogerkę Raspbery And Red. Zadziwił nas podesłany na redakcyjną skrzynkę zrzut ekranowy wpisu, jaki rzekomo zostawiła na profilu Maddinki. Pokazywał Weronikę jako osobę absolutnie pozbawioną wyczucia i klasy.

To smutny dzień dla wszystkich osób z naszej branży, ale przede wszystkim bolesna strata dla rodziny i najbliższych Martyny. Najszczersze kondolencje z lotniska London Stansted. Ps. proszę rodzinę o kontakt, jak tylko dojdziecie do siebie po tej stracie, ponieważ pożyczyłam Martynie parę ciuchów.
Nie chcę komentować tej sprawy. Ten wpis, ten zrzut, to fake - powiedziała Plotek.pl.

Nieco później napisała oficjalny komentarz.

Bardzo mi przykro, że niektórzy ludzie okazują się być pozbawieni serca. Oficjalnie oświadczam, że z okropnym screenem na FB Maddinki nie mam nic wspólnego. Tych, którzy posunęli się do czegoś takiego, zachęcam do zastanowienia się, co najlepszego robią ze swoim życiem i jak bardzo krzywdzą najbliższych Maddinki.

Rzekomy komentarz blogerki Raspberry And Red, według niej sfabrykowanymateriał nadesłany do redakcji

Reakcja blogerki Raspberry And Red na fałszywkę z jej komentarzem o MaddiceScreen z Facebook.com/raspberryandred

socha

Pobierz darmową aplikację Plotek na telefony z Androidem

POLUB NAS