Szokowała sześciopakiem na brzuchu w trakcie ciąży. Teraz przesadziła z Photoshopem? "Idealne ciało jej nie wystarcza"

Był retusz, czy go nie było? Internauci się podzielili, a sama zainteresowana jak dotąd tego nie skomentowała.

Amerykańska modelka Sarah Stage z całą pewnością zasługuje na miano skandalizującej. Najpierw, będąc w 8. miesiącu ciąży, pokazała zdjęcia mocno wyrzeźbionego brzucha. Internauci zarzucili jej wtedy, że igra ze zdrowiem dziecka (syn, "jak na złość", urodził się zdrowy). Następnie pokazała zdjęcie zrobione jej podczas karmienia piersią, co z jakiegoś powodu wciąż dla sporej części społeczeństwa ma seksualne konotacje. Teraz jest kolejna afera: modelka retuszowała to zdjęcie, czy nie?

Niektórym nawet posiadanie idealnego ciała nie wystarcza - skomentował to na Facebooku "Daily Mail", z czego wnosimy, że przynajmniej redaktorzy magazynu nie mają wątpliwości.

Chodzi o miejsce wskazane strzałką: skąd ten cień? Czyżby nieumiejętny retusz programem graficznym?

Sarah StageScreen z Facebook.com/Sarah Stage

Rzeczony fragment uda faktycznie wygląda podejrzanie.

Byłem fanem twojej strony myśląc, że jesteś wspaniałą motywacją do ćwiczeń... i wtedy zobaczyłem to wyretuszowane zdjęcie - pisze jedna z rozczarowanych fanek. - Czy możemy skończyć z uwielbieniem dla wyretuszowanych kobiet, które prezentują nierealne kanony? (Oczywiście, jeżeli nie masz tam siniaka, wtedy życzę szybkiego powrotu do zdrowia).

Inni nie byli równie radykalni, ale na tyle sceptyczni, żeby pytać wprost:

Co tam się znajduje na jej nodze, tuż przy stopie dziecka? To kontuzja, czy cień?

Wypowiedziała się też specjalistka od retuszu:

Używam Photoshopa na co dzień, tam nic nie było retuszowane. Może jakiś filtr był w użyciu, ale nic ponadto.

Burza w szklance wody? A może faktycznie Sarah Stage majstrowała coś przy zdjęciu swojego skądinąd świetnego ciała?

alex

Poprawiła sobie ciało w Photoshopie, czy nie?