Edyta Górniak skomentowała bójkę Donatana i menedżera Michała Szpaka w Opolu. "Nie wyobrażam sobie..."

Wciąż nie do końca wiadomo, co zaszło między Donatanem a menedżerem Michała Szpaka, którzy mieli pobić się na festiwalu w Opolu. Diwa zabrała głos w tej sprawie.

Słynna już bójka, do której miało dojść za kulisami opolskiej sceny, to sprawa dość zagadkowa. Najpierw powodem miało być rozczarowanie Donatana po tym, jak konkurs wygrał Michał Szpak. Sam producent stwierdził, że stanął w obronie Maryli Rodowicz, która miała być obrażana przez Jacka Jastrowicza (menedżera Szpaka). Ten z kolei wystosował oświadczenie, w którym podkreślił, że Maryla Rodowicz nie była obrażana, nie było więc powodu, żeby ją bronić.

"Super Express" poprosił o komentarz w sprawie gwiazdę tegorocznego festiwalu Edytę Górniak. Co diwa ma do powiedzenia na ten temat?

Nie wyobrażam sobie w ogóle takiej sytuacji i nie wiem, jakbym się czuła, gdybym była świadkiem. Współczuję wszystkim, którzy musieli na to patrzeć i nie wiedzieli, jak reagować - przyznała Górniak. - Chciałabym wierzyć, że każda osoba, która ma prawo wyjść na scenę muzyczną i oddać kawałek siebie i muzyki ludziom, jest świadoma, chociaż trochę wrażliwa.

Przypomnijmy, co pisał w swoim oświadczeniu Jastrowicz:

Próba przedstawienia Donatana jako rycerza stającego w obronie rzekomo znieważanej Maryli Rodowicz, którą bardzo szanujemy, jest bardzo przykra dla mnie i całej ekipy Michała Szpaka i J&J MusicArt, a przede wszystkim niestety zafałszowuje przebieg i przyczyny zdarzenia, które były zupełnie inne. Uznanie p. Maryli Rodowicz dla męskości Donatana i jego sposobów rozwiązywania problemów nie jest do końca zrozumiałe, ale być może nie musimy rozumieć wszystkiego.

jus

Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem

POLUB NAS