Simon Cowell wyznaje: Jeszcze nigdy nie zmieniłem synowi pieluchy. Internauci bezlitośni: Żałosne!

Juror brytyjskiej edycji "Mam Talent" w lutym zeszłego roku został ojcem. I choć w wywiadach często podkreślał, że jest szczęśliwy i spełnia się w roli rodzica, to do "brudnych spraw" malucha nie chce się wtrącać.

Simon Cowell jest ojcem od roku, ale niektórym obowiązkom domowym nie jest w stanie sprostać aż do dziś. Okazuje się, że gwiazdor ma problem ze zmianą pieluchy swojemu dziecku. W tej czynności zawsze wyręcza go partnerka.

Czuję się doskonale jako ojciec. Ale wciąż nie udało mi się zmienić pieluchy - przyznał w wywiadzie dla "Hello! Magazine".

To szczere wyznanie zdecydowanie nie spotkało się z aprobatą Internautów. Większość była oburzona tym, że rola Cowella ograniczyła się jedynie do tego, że zapłodnił swoją partnerkę:

Nie masz powodów do dumy, zostałeś tylko dawcą spermy.
To jest żałosne.
Nie rozumiem. Przecież to tylko pielucha. Jesteś rodzicem i powinieneś to robić, bo to jest Twoim obowiązkiem!
Naprawdę nie powinieneś z taką dumą o tym mówić. Nie powinieneś nazywać się ani ojcem, ani tatą
Problemy bogatych ludzi - pisali zbulwersowani internauci..

Niektórzy bronili świeżo upieczonego ojca i twierdzili, że nie ma nic złego w tym, że bardziej skupia się na wychowaniu dziecka, niż na dbaniu o jego higienę:

To dla mnie żaden szok. Mój tata też nigdy nie zmieniał pieluch. Po prostu trzeba znaleźć równowagę pomiędzy domowymi obowiązkami.
Mój ojciec też ani razu nie zmieniał pieluch, a było nas w domu czworo. Zawsze był fantastycznym tatą. Niektórzy faceci po prostu brzydzą się takimi rzeczami, ale to nie znaczy że są złymi ojcami!

Cóż, pozostaje mieć nam tylko nadzieję, że gdy syn Simona Cowella będzie w przyszłości czytał wyznania swojego taty, nie będzie miał do niego żalu ;)

amelka

Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem

POLUB NAS