Ben Affleck i Jennifer Garner chcą się rozwieść? Para oczywiście nie komentuje, ale amerykańskie tabloidy aż huczą od plotek

Mają opinię idealnego małżeństwa. Doczekali się trójki dzieci i żadne z nich nie narzeka na brak obowiązków zawodowych. W tym roku będą obchodzić 10. rocznicę ślubu.
Ben Affleck i Jennifer Garner chcą się rozwieść? Para oczywiście nie komentuje tych doniesień, ale amerykańskie tabloidy aż huczą od plotek W show-biznesie trudno o stałe związki, w mediach co rusz huczy o rozwodach celebrytów. Ben Affleck i Jennifer Garner od lat uchodzą za zgodne małżeństwo, które stroni od skandali. W 2005 roku wzięli ślub i razem wychowują dwie córki oraz syna. Niedawno pojawiły się jednak plotki o ich separacji. "Ekskluzywną informację" o rozwodzie gwiazd jako pierwszy ujawnił mało wiarygodny, amerykański tabloid "Radar Online", który specjalizuje się w tropieniu podobnych "afer". Absurdalne doniesienia podłapały inne portale, które powołują się na bulwarówkę. Według każdego z nich małżeństwo Bena i Jennifer jest w głębokim kryzysie. Znajoma pary donosi, że latem tego roku dojdzie do rozwodu. Jennifer wraz z dziećmi chce przeprowadzić się do Kanady, natomiast Ben ze względu na obowiązki zawodowe zostanie w L.A. - donosi "Radar Online". Tematem zainteresował się nawet zwykle stroniący od czczych spekulacji "Daily Mail". Affleck przestał nosić obrączkę i widziano go w jednym z klubów 17 kwietnia, czyli w dniu urodzin Jennifer. Bawi się teraz w "super tatę", ale niedługo będzie widział swoje dzieci coraz rzadziej. Garner chce się przeprowadzić do Kanady i w swoich planach na pewno nie uwzględni swojego ex-męża - czytamy. Sami zainteresowani nie komentują tych doniesień. "Dowody" na kryzys w ich związku są dość zaskakujące, ale media już podliczają wartość majątku pary. Nasze niezależne źródła mówią, że Ben i Jennifer ogłoszą decyzję o rozwodzie w czerwcu, kiedy minie ich 10. rocznica ślubu. To może być jeden z najdroższych rozwodów w historii, bo do podziału będzie 150 milionów dolarów! - relacjonuje "In Touch". Według amerykańskiej prasy najtwardszym "dowodem" na rozstanie pary jest jednak to, że nie widziano ich razem już od ponad miesiąca. Ostatnie wspólne zdjęcia zrobiono im w kwietniu, kiedy całą rodziną spacerowali w okolicy swojej posiadłości w Kalifornii. Oboje wyglądali wtedy na szczęśliwych. Zagraniczne portale rozpływały się w zachwytach nad małżeństwem z 10-letnim stażem, które wciąż chodzi na randki i dba o romantyczną aurę wokół siebie. Sekretem ich udanego i mocnego związku jest to, jak oboje zaczynają poranki - chodzą razem na kawę. Są nierozłączni od lat i nigdy nie nudzą się swoim towarzystwem - pisał w kwietniu "Daily Mail". Cóż, mówi się, że w każdej plotce jest ziarnko prawdy, ale w tej jest chyba tylko ziarnko absurdu.

W show-biznesie trudno o stałe związki, w mediach co rusz huczy o rozwodach celebrytów. Ben Affleck i Jennifer Garner od lat uchodzą za zgodne małżeństwo, które stroni od skandali. W 2005 roku wzięli ślub i razem wychowują dwie córki oraz syna. Niedawno pojawiły się plotki o ich separacji.

"Ekskluzywną informację" o rozwodzie gwiazd jako pierwszy ujawnił mało wiarygodny, amerykański tabloid "Radar Online", który specjalizuje się w tropieniu podobnych "afer". Absurdalne doniesienia podłapały inne portale, które powołują się na bulwarówkę. Według każdego z nich małżeństwo Bena i Jennifer jest w głębokim kryzysie i jedynym, co je może uratować to właśnie rozwód:

Znajoma pary donosi, że latem tego roku dojdzie do rozwodu. Jennifer wraz z dziećmi chce przeprowadzić się do Kanady, natomiast Ben ze względu na obowiązki zawodowe zostanie w L.A. - donosi "Radar Online".

Tematem zainteresował się nawet zwykle stroniący od czczych spekulacji "Daily Mail".

Affleck przestał nosić obrączkę i widziano go w jednym z klubów 17 kwietnia, czyli w urodziny jego żony, Jennifer. Bawi się teraz w "super tatę", ale niedługo będzie widział swoje dzieci coraz rzadziej. Garner chce się przeprowadzić do Kanady i w swoich planach na pewno nie uwzględni swojego ex-męża - czytamy tam.

Sami zainteresowani nie komentują tych doniesień. "Dowody" na kryzys w ich związku są dość zaskakujące, ale media nie dają za wygraną i już obliczają wartość majątku pary:

Nasze niezależne źródła mówią, że Ben i Jennifer ogłoszą decyzję o rozwodzie w czerwcu, kiedy minie ich 10. rocznica ślubu. To może być jeden z najdroższych rozwodów w historii, bo do podziału będzie 150 milionów dolarów! - relacjonuje "In Touch".

Najtwardszym "dowodem" na rozstanie pary (wg amerykańskiej prasy) jest jednak to, że nie widziano ich razem już od ponad miesiąca (!) Ostatnie ich wspólne zdjęcia zrobiono w kwietniu, kiedy całą rodziną spacerowali po okolicznych uliczkach w Kalifornii. Oboje wyglądali wtedy na szczęśliwych. Zagraniczne portale rozpływały się w zachwytach nad małżeństwem z 10-letnim stażem, które wciąż chodzi na randki i dba o romantyczną aurę wokół siebie:

Sekretem ich udanego i mocnego związku jest to, jak oboje zaczynają poranki - chodzą razem na kawę. Są nierozłączni od lat i nigdy nie nudzą się swoim towarzystwem - pisał w kwietniu "Daily Mail".
<< ZOBACZ ZDJĘCIA PARY >>

Nie dziwi nas to, że oboje nie zdecydowali się skomentować tych doniesień. Cóż, 10. rocznica Bena i Jennifer zbliża się wielkimi krokami. Mówi się, że w każdej plotce jest ziarnko prawdy, ale w tej jest chyba tylko ziarnko absurdu.

amelka

Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem

POLUB NAS