Monika Kuszyńska na Eurowizji. U widzów zajęła 15. miejsce, ale zaszkodzili jej jurorzy. "Włożyła ogrom pracy"

Po emocjonującym półfinale, w którym Monika Kuszyńska została wymieniona jako jedna z pierwszych finalistek, nadzieje Polaków na zajęcie wysokiej lokaty bardzo szybko wzrosły. Niestety, w finale nasza reprezentantka zajęła dopiero 23. miejsce.
Kuszyńskiej zaszkodzili jurorzy Kuszyńska u widzów zajęła 15. miejsce Po emocjonującym półfinale, w którym Monika Kuszyńska została wymieniona jako jedna z pierwszych finalistek, nadzieje Polaków na zajęcie wysokiej lokaty bardzo szybko wzrosły. Niestety, w finale nasza reprezentantka zajęła dopiero 23. miejsce. Tegoroczny zwycięzca festiwalu Eurowizji, Mans Zelmerlow ze Szwecji uzyskał 365 punktów i zdeklasował konkurencję (Rosja z 303 punktami zajęła 2. miejsce, Włochy 292 punkty - 3. miejsce). Polska, którą reprezentowała Monika Kuszyńska z 10 punktami (!) na koncie uplasowała się dopiero w końcówce stawki i zajęła piąte miejsce od końca. W głosowaniu brali udział nie tylko widzowie z całej Europy (i Australii), ale i jurorzy. Po ujawnieniu wyników głosowania okazało się, że podział głosów był bardzo nierówny. Na oficjalnej stronie Eurowizji możemy zobaczyć, jak układały się głosy widzów i jury na poszczególne kraje. Gdyby brano pod uwagę tylko smsy i telefony widzów, polska piosenka zajęłaby 15. miejsce. Najwięcej głosów otrzymaliśmy od Wielkiej Brytanii i Irlandii (byliśmy u nich na 2. miejscu). Swoje głosy oddali na nas również Francja (7. miejsce), Norwegia (9.), Szwecja (6.), Belgia (8.), Niemcy (4.), Włochy (10.), Islandia (7.). Niestety, swoją cegiełkę dołożyło profesjonalne jury oceniające poszczególne występy. Jurorzy nie mieli litości dla naszej reprezentantki i jej występowi przyznali tylko 1 punkt, tym samym przyznając jej ostatnie miejsce. Po zsumowaniu wszystkich głosów od widzów i jurorów ostatecznie Polska zajęła daleką 23. lokatę. Zobaczymy, czy Europa doceni naszą Monikę Kuszyńską. Włożyła w to naprawdę wielki wysiłek i ogrom pracy. Według mnie było lepiej niż w półfinale - na "gorąco" skomentował Artur Orzech tuż po występie Kuszyńskiej. Co ciekawe, gdyby wziąć pod uwagę tylko i wyłącznie wybór widzów, Szwed Mans Zelmerlow zająłby dopiero 3. miejsce (z 271 punktami od samych widzów). Na najwyższym stopniu podium stanęłoby trio Il Volo z Włoch (z 356 punktami), a 2. miejsce należałoby do Rosjanki Poliny Gagariny (287 punktów). Cóż, można pocieszać się tylko tym, że nie zajęliśmy ostatniego miejsca, które na pewno byłoby najbardziej dotkliwą porażką. Bez żadnego punktu finał Eurowizji opuścili gospodarze tegorocznego festiwalu: Austria i nasi sąsiedzi, Niemcy. Tuż za nami znaleźli się Wielka Brytania i Francja (dostali odpowiednio 5 i 4 punkty).

Tegoroczny zwycięzca festiwalu Eurowizji, Mans Zelmerlow ze Szwecji uzyskał 365 punktów i zdeklasował konkurencję (Rosja z 303 punktami zajęła 2. miejsce, Włochy 292 punkty - 3. miejsce). Polska, którą reprezentowała Monika Kuszyńska z 10 punktami (!) na koncie uplasowała się dopiero w końcówce stawki i zajęła piąte miejsce od końca.

<< ZOBACZ ZDJĘCIA Z WYSTĘPU I ZZA KULIS>>

W głosowaniu brali udział nie tylko widzowie z całej Europy (i Australii), ale i jurorzy. Po ujawnieniu wyników głosowania okazało się, że podział głosów był bardzo nierówny. Na oficjalnej stronie Eurowizji możemy zobaczyć, jak układały się głosy widzów i jury na poszczególne kraje.

Gdyby brano pod uwagę tylko smsy i telefony widzów, polska piosenka zajęłaby 15. miejsce. Najwięcej głosów otrzymaliśmy od Wielkiej Brytanii i Irlandii (byliśmy u nich na 2. miejscu). Swoje głosy oddali na nas również Francja (7. miejsce), Norwegia (9.), Szwecja (6.), Belgia (8.), Niemcy (4.), Włochy (10.), Islandia (7.). Niestety, swoją cegiełkę dołożyło profesjonalne jury oceniające poszczególne występy. Jurorzy nie mieli litości dla naszej reprezentantki i jej występowi przyznali tylko 1 punkt, tym samym przyznając jej ostatnie miejsce. Po zsumowaniu wszystkich głosów od widzów i jurorów ostatecznie Polska zajęła daleką 23. lokatę.

Zobaczymy, czy Europa doceni naszą Monikę Kuszyńską. Włożyła w to naprawdę wielki wysiłek i ogrom pracy. Według mnie było lepiej niż w półfinale - na "gorąco" skomentował Artur Orzech tuż po występie Kuszyńskiej.

Co ciekawe, gdyby wziąć pod uwagę tylko i wyłącznie wybór widzów, Szwed Mans Zelmerlow zająłby dopiero 3. miejsce (z 271 punktami od samych widzów). Na najwyższym stopniu podium stanęłoby trio Il Volo z Włoch (z 356 punktami), a 2. miejsce należałoby do Rosjanki Poliny Gagariny (287 punktów).

Cóż, można pocieszać się tylko tym, że nie zajęliśmy ostatniego miejsca, które na pewno byłoby najbardziej dotkliwą porażką. Bez żadnego punktu finał Eurowizji opuścili gospodarze tegorocznego festiwalu: Austria i nasi sąsiedzi, Niemcy. Tuż za nami znaleźli się Wielka Brytania i Francja (dostali odpowiednio 5 i 4 punkty).

Zobacz, jak Polacy witali Monikę Kuszyńską po występie:

amelka

Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem

POLUB NAS

Więcej o: