Córka Lenny'ego Kravitza zagrała anorektyczkę. Na planie ważyła 40 kg. "Żebra wystawały mi z ciała"

Kiedyś wstydziła się własnego wyglądu, dziś jest zdrowa i kocha swoje ciało. Zoe Kravitz po zagraniu anorektyczki pokonała chorobę.

Latem 2013 roku 24-letnia Zoe Kravitz zagrała anorektyczkę w niskobudżetowej produkcji "The Road Within". Przyjęła rolę czując bliskość z postacią chorującej dziewczyny. Mając 16-18 lat sama miała problemy ze odżywianiem. Właściwie to z kochaniem samej siebie, prostuje w rozmowie z magazynem "Complex".

Wtedy zapadłam na anoreksję i bulimię. Byłam córką pięknej kobiety, mój ojciec umawiał się z modelkami. Presja otoczenia była koszmarna. Do tego wyrastałam w kulturze, gdzie kobiecie nie wolno myśleć, że jest piękna.

Przez okres zdjęć do filmu, przy wzroście 157 cm, doprowadziła się do stanu skrajnego niedożywienia. Jej BMI spadło do 16. Poziom krytyczny wynosi 18. Jej dramatyczny wygląd szczególnie wyraźnie widać było, gdy aktorka rozebrała się do sceny miłosnej.

Zoe Kravitz w Screen z Youtube.com

Gdy zaczynałam, ważyłam 50 kilogramów, do filmu schudłam kolejne 10. Piłam herbatki i jadłam papki ze zmiksowanych warzyw. Chciałam tracić na wadze w zdrowy sposób, ale to było trudne. Miałam problemy ze zwykłą rozmową, tak bardzo kręciło mi się w głowie. To było popier***! Żebra wystawały mi z ciała. Gdy któregoś dnia na planie zobaczyła mnie matka, na mój widok popłakała się. Odchudzałam się, ale nie umiałam przestać. Nie umiałam sobie powiedzieć "stop, już dosyć!" - tłumaczy w wywiadzie.

Rola Marie nie podobała się ani jej mamie, Lisie Bonet, ani ojcu, Lennemu Kravitzowi. Pamiętali wieloletnie zmagania córki z wyniszczającą chorobą. Bali się, że Zoe wpadnie w otchłań, z której nie znajdzie powrotu. Ona widzi to inaczej. "The Road Within" pomógł zwalczyć jej własne demony. Choć sporo ją ta walka kosztowała. Po ostatnim klapsie wszystko odchorowała. Miała nieregularną miesiączkę, jej układ odpornościowy prawie przestał działać, tarczyca i układ hormonalny były rozstrojone. Pomogło zaangażowanie w muzykę.

Zoe Kravitz z kolegami z zespołu Screen z Instagram.com

Z kolegami-muzykami zbudowała grupę "Lolawolf", zaczęła regularnie występować. Skupiła się na pracy, zamiast na jedzeniu. Dzięki chłopakom z zespołu nie zwariowałam, mówi, i dodaje, że w sylwestra 2013 roku coś się z nią stało.

Nie pamiętam dokładnie, co to było, ale nagle poczułam się inaczej. Nie wiem... To było jak duch, który mnie natchnął i powiedział mi wprost: musisz przestać. Cokolwiek to było, zadziałało. Skonfrontowałam swoje demony, wszystkie lęki. Przezwyciężyłam to poczucie niepewności, które tak łatwo przejmowało nade mną kontrolę. Coś wtedy opuściło moje ciało. To, co przez lata tak mnie gnębiło. To nowe uczucie jest fantastyczne!

Jej kariera muzyczna rozwija się znakomicie. "Lolawolf" otwierał już koncerty m.in. Miley Cyrus czy Lily Allen. Z kolei film "Road Within" po roku spędzonym na projekcjach festiwalowych ma trafić wkrótce do kin. Poniżej możecie zobaczyć jego zwiastun.

socha

Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem

POLUB NAS