To jej pierwszy wywiad po urodzeniu dziecka. "Zawsze wiedziałam, że Michał będzie świetnym ojcem"- przyznaje. A zdradziła nie tylko to

Przez rok milczała. Także, gdy plotkowano o jej rodzinie. W pierwszym wywiadzie po urodzeniu syna Anna Czartoryska mówi o byciu mamą, małym Ksawerym i jego tacie, Michale Niemczyckim.

Gdy 31-letnia Czartoryska zajmowała się noworodkiem, w mediach krążyły plotki, a ona nie dementowała nawet tych najdziwaczniejszych (jak ta, że organizuje casting na nianię, a wymogiem jest płynna znajomość dwóch języków). W najnowszym "Party" młoda mama śmieje się z podobnych doniesień. Dzięki wsparciu rodziny mogła wrócić do pracy w telewizji, gdy Ksawery miał pół roku.

Mogłam to zrobić tylko dlatego, że obie babcie, a przede wszystkim mój mąż obiecali, że będą mnie wspierać i mi pomagać - tłumaczy w dwutygodniku udział w programie "Twoja Twarz Brzmi Znajomo".

Do trójki opiekunów miała bezgraniczne zaufanie. Jak sama przyznała nie musiała martwić się o dziecko czy godzinami "wisieć na telefonie". Jej mąż, Michał Niemczycki, gładko wszedł w rolę ojca, a dla aktorki nie było to żadnym zaskoczeniem:

Zawsze wiedziałam, że Michał będzie świetnym ojcem. Fakt, iż zdecydowałam się wrócić do pracy, świadczy o tym, że uznałam go za tatę pełną gębą. Więcej nie powiem, bo to jego prywatne sprawy.

Ksawery Franek odziedziczył imię po dziadku Michała Niemczyckiego. Wybór ten nie był przypadkowy - pan Ksawery walczył w Powstaniu, był też zapalonym rajdowcem, A rodzicom chłopca zależało, by ich syn nosił imię po ważnej, kolorowej i mocnej postaci.

W przekazywaniu imion z pokolenia na pokolenie jest magia i siła - tłumaczy Czartoryska.

Czartoryska żartuje, że przy braku czasu na siłownię, udało się jej wrócić do formy mając za trenera i dietetyka własne dziecko. W magazynie "Party" przyznała też, że macierzyństwo zmieniło jej spojrzenie na świat. Jest bardziej wyrozumiała dla innych matek i zdecydowanie stawia rodzinę oraz dom przed pracą (wolę zrobić swoje i iść do domu).

socha

POLUB NAS