Monika Kuszyńska podzieliła Polaków. "Bierze na litość", "przełamuje bariery". Gwiazdy też komentują

Telewizja Polska wybrała Monikę Kuszyńską na reprezentantkę Polski w konkursie Eurowizja 2015. Decyzja TVP spotkała się falą komentarzy.

Hasłem tegorocznej Eurowizji jest Budowanie mostów. Zeszłorocznym "czarnym koniem" i zwyciężczynią konkursu była trans-płciowa artystka Conchita Wurst. W tym roku uwaga mediów skupia się głównie na Pertti Kurikan Nimipäivät, grupie z Finlandii, której członkowie to osoby z zespołem Downa. Gdy Polska zdecydowała się wysłać niepełnosprawną wokalistkę, szybko pojawiły się oskarżenia o cynizm i chęć wywołania litości.

Muzyk i producent Tomasz Lubert uznał, że choć nigdy nie ocenia artystów, musi zabrać głos:

Nie oceniam człowieka ale wartość artystyczną. Monika ma skalę w obrębie jednej oktawy oraz bardzo przeciętną barwę głosu , o braku przebojów nie wspomnę. Czym w naszym imieniu kierowała się TVP wybierając Monikę - litością? Zrobili przy okazji Monice krzywdę. Nie popieram - napisał na Facebooku.

Do intencji stojących za decyzją TVP nawiązała też Doda. Skonfliktowana z szefostwem stacji wokalistka wyraziła nadzieję, że Kuszyńska nie będzie czuła się jak marionetka.

Eurowizja już dawno przestała być konkursem piosenki, a zaczęła być konkursem pomysłu na przełamywanie stereotypów, barier. Pomysłu, który niesie za sobą idee (czasem kontrowersyjne) i wartości, pod którymi może podpisać się cała Europa. Dlatego wybór Moniki jest świetnym ruchem PR-owym. Jaki będzie finał? Tego nie przewidzi nikt... Zwłaszcza z Finlandią. Mam tylko nadzieję, że Monika, koniec końców, nie poczuje się tylko jak marionetka. Od tej chwili powinna tę szansę wycisnąć jak cytrynę - również dla siebie. Zapomnieć o presji. Powodzenia Monika! Trzymamy kciuki!!!

Nieco światła na intencje Telewizji Polskiej rzucił Mikołaj Dobrowolski, szef polskiej delegacji na Eurowizję:

Chcemy wykorzystać moment, który dało nam zwycięstwo Austrii. Dzięki temu możemy mówić o innym, społecznym przekazie Eurowizji. Możemy skorzystać z ogromnej bazy widzów w  Europie i ich edukować - powiedział w programie "Świat się kręci".

W show Agaty Młynarskiej o wyborze i samej Kuszyńskiej mówili m.in. Anna Dymna, Jaś Mela oraz Donatan i Cleo. Polscy reprezentanci z ubiegłorocznego konkursu, słysząc kto będzie polskim kandydatem w tym roku, krzyknęli razem: Jesteśmy na tak! Będziemy ją wspierać. Inni byli podobnie entuzjastyczni.

To wulkan pozytywnej energii. Jest osobą znaną, ale pozbawioną płaszczyku pozerstwa - powiedział Jaś Mela.
Niezłomna, dzielna, ale normalna kobieta. Dla mnie jest bohaterką naszych czasów.  Taki "powstaniec" dnia codziennego. Kiedy o niej myślę, nie narzekam, biorę się w garść, do roboty. Wiem, że daje dużo wiary w siebie wielu osobom - zapewniała Anna Dymna.

Dziennikarz muzyczny Artur Orzech liczy, że na Eurowizję będziemy patrzeć jak na fajną zabawę ale i jak na konkurs dostępny dla osób jeżdżących na wózkach. Pozytywnie zaskoczona wyborem Kuszyńskiej była Halina Frąckowiak:

Jestem bardzo szczęśliwa, że to jest Monika. Nie spodziewałam się kompletnie. Mam nadzieję, że spełni swoje marzenia. My w Polsce już jesteśmy z niej dumni.

O tym, że to jest bardzo dobry wybór przekonana jest Karolina Korwin Piotrowska.

Dziewczyna ma głos, znakomicie śpiewa, świetnie wygląda. Dobrze, że wysyłamy kogoś, kto reprezentuje pewne wartości. Do tej pory jeździły zespoły, które nie niosły za sobą głębszego przesłania, a tu jest inaczej. To dobrze o nas świadczy. Jeśli rok temu kobieta z brodą obaliła pewne stereotypy, to tak może być tym razem. Udowodniliśmy, że Polska, podobnie jak Europa, nie zna granic, takie też jest przesłanie konkursu, więc powinniśmy się cieszyć. Pamiętajmy, że tam muzyka jest czasem na 2, 3 miejscu. Jeśli mamy przełamywać bariery, to tylko w taki sposób. Jestem za - dziennikarka powiedziała Afterparty.pl.

Na "tak" są też zagraniczni fani wpisujący swoje pozytywne komentarze na facebookowym profilu Eurowizji. Ktoś tylko żartem dopytywał się, czy aby umie ubijać masło (nawiązanie do teledysku "My Słowianie" Donatana i Cleo).

Komentarze po wybraniu Moniki KuszyńskiejScreen z Facebook.com/EurovisionSongContest

Sam zainteresowana przyznaje, że propozycja TVP zaszokowała ją.

Sama na taki pomysł bym nie wpadła. Zaczęłam się pytać: czy jestem dość dobra, czy sobie poradzę. Zaskoczyło mnie to niebywale. W pierwszej chwili chciałam uciekać. Pomyślałam potem, że skoro nie takie rzeczy się przeszło, zmierzę się i z tym - Monika Kuszyńska powiedziała Agacie Młynarskiej.

Prezes TVP Juliusz Braun jest dobrej myśli. Zapowiedział, że w budżecie na 2016 rok są już pieniądze na organizowanie Eurowizji w Polsce.

socha

ytaj dddsocha

POLUB NAS

Więcej o: