Jego żart z jednej z sukni na Oscarach ostro skrytykowano. Jak Harris odpowiedział? Pokazał zdjęcie swoich dzieci. Nie byle jakie

Brytyjski "Daily Mail" nie ma wątpliwości, że najnowsze zdjęcie, które Neil Patrick Harris wrzucił na Instagram, ma związek z jednym z jego komentarzy na 87. gali wręczenia Oscarów. Aktor spotkał się wtedy ze sporą krytyką. Sądząc po tym, co pokazał na swoim Instagramie, ma do niej dystans.

Podczas ceremonii Neil Patrick Harris zażartował z oryginalnej "peleryny", jaką miała na sobie Dana Perry, odbierająca nagrodę za najlepszy film dokumentalny. Jej ramiona oplatała sieć połączona futrzanymi kulkami.

Trzeba mieć wielkie jaja, by nosić taką sukienkę - skwitował jej strój Harris.

Użył oczywiście słowa "balls", które odnosi się również do kulek. Jednak gra słów nie wszystkim przypadła do gustu. Atmosfera na sali była akurat dość poważna - Perry, odbierając nagrodę, wspominała swojego syna, który popełnił samobójstwo. Aktor opowiedział swój żart chwilę po tym, jak zeszła ze sceny, na której apelowała o większą wrażliwość i niesienie pomocy ludziom, którzy chcą targnąć się na swoje życie.

Dana Perry i Ellen GoosenbergMIKE BLAKE / REUTERS

Najwyraźniej gwiazdor "Jak poznałem waszą matkę" ma dość modowej afery, jaką wywołał. Na Instagramie pokazał zdjęcie dzieci, które wychowuje wspólnie ze swoim partnerem. Gideon i Harper maja 4 lata.

Fashionis-tots - podpisał zdjęcie.

Jego komentarz to również gra słów, co znaczy "fashionista" pewnie wiecie, ale samo "fashionis-tots" oznacza też "modne maluchy".

Dzieci Neila Patricka HarrisaInstagram.com/instagranph

Myślicie, że tym zdjęciem aktor zamknie usta hejterom?

jus