Najbardziej niezręczny moment oscarowej gali? Scarlett wspomina go inaczej. "Ten kadr nie odzwierciedlał tego, co działo się wcześniej i później"

Kiedy John Travolta podszedł do Scarlett Johannson i pocałował ją w policzek na czerwonym dywanie, świat zamarł. Zamarła też aktorka, ale jak się okazuje, wokół jej mimiki powstało zdecydowanie za dużo teorii.

"Jeśli natychmiast nie odejdziesz, gorzko tego pożałujesz" - tak minę, z która Johansson przyjęła niespodziewany pocałunek w policzek od Johna Travolty skwitowały media. Aktorka rzeczywiście sprawiała wrażenie co najmniej zaskoczonej ta nagłą wylewnością gwiazdora, a zdjęcie z jej nietęgą miną błyskawicznie stało się hitem internetu. Na innych ujęciach widać, że kiedy aktorka zorientowała się, co się dzieje, uśmiechnęła się do Travolty i nie sprawiała wrażenia szczególnie zdruzgotanej. Jej komentarz do sprawy potwierdza, że to tylko niefortunny kadr

Nie ma nic dziwnego, niewłaściwego czy "creepy" w zachowaniu Johna Travolty. Obrazek, który obiegł sieć to zatrzymana klatka z akcji "na żywo". Nie odzwierciedla tego, co działo się wcześniej i później. To kolejny przykład na to jak media wprowadzają w błąd i szukają sensacji. Nie widzieliśmy się z Johnem parę lat i to była przyjemność przywitać się z nim - powiedziała aktorka w rozmowie z Associated Press.

Zapewnienia aktorki Was przekonują? Przeżyjmy to jeszcze raz:

em