Nawet nie wiemy, od czego zacząć. Na górze lekko się zasłoniły, ale dół... Przezroczysty tiul nie zakrywał NIC. To sukienki czy bielizna?!

Impreza "Vanity Fair", która odbywa się po Oscarach, to okazja, by zabłysnąć. Jak trafić na czołówki? Oczywiście odsłaniając ciało. Te panie posunęły się jednak trochę za daleko.

Rita Ora nie jest typem "skromnisi", ale Irina Shayk wybierała zazwyczaj eleganckie kreacje. Tym razem obie postanowiły pójść na całość.

Piosenkarka zdecydowała się na kreację, która zasłaniała jedynie biust. Tył sukni uszyty został jedynie z delikatnej warstwy zupełnie przezroczystego materiału. Jeśli więc zastanawialiście się jak Ora wygląda nago, nie musicie się dłużej głowić. Wystarczy użyć MINIMUM wyobraźni.

A Irina Shayk? Modelka po rozstaniu z Cristiano Ronaldo chce chyba przypomnieć wszystkim, że jest bardzo gorącą singielką. Ale to, co ma na sobie, wygląda jak wielka pończocha. Po co te skrawki czarnego materiału? No tak, żeby zakryć piersi.

 

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

 

Nagroda za najwięcej odsłaniającą kreację wędruje do... Rity Ory - skomentował Daily Mail.

Właściwie ciężko ocenić, która z nich odsłoniła więcej. Ale nawet jeśli piosenkarka w tej konkurencji wygrała z modelką, mamy wrażenie, że o zwycięstwie zadecydował dosłownie milimetr materiału.

jus