Szostak miała spódnicę za kolano, a i tak pokazała ZA DUŻO. Wystarczyło, że usiadła. I wcale nie chodzi o majtki!

Karolinie Szostak zdarzają się wpadki. Ale jeśli myślicie, że przytrafiły się jej wszystkie, to znaczy, że nie doceniacie dziennikarki.

Szostak chętnie eksponuje piersi w głębokich dekoltach. Zazwyczaj wybiera ubrania, które podkreślają walory jej bardzo kobiecej sylwetki. Efekty tych działań są różne. Może nauczona poprzednimi wystąpieniami, a może po prostu zmieniająca swój styl Szostak, pojawiła się na pokazie mody Kossmann.

Wyglądała skromnie i nobliwie - czarna sukienka sięgała za kolana, zasłaniała też słynny dekolt. I byłoby bardzo grzecznie, gdyby nie to, że dziennikarka w pewnym momencie usiadła. A wtedy wyszło na jaw, co ma pod sukienką.

 

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

 

Pończochy to seksowna część kobiecej garderoby, więc ich pokazanie nie jest jeszcze straszną tragedią. Niemniej jednak damy takich rzeczy nie pokazują.

jus

Więcej o: