Nori nie przepada za pokazami, ale rodzice uparcie ją zabierają. PO CO?! Tłumaczą. A ona znów zaczęła płakać... Mina Nicki Minaj mówi wszystko

Cały świat zastanawia się, dlaczego Kim i Kanye zabierają wyraźnie z tego faktu niezadowoloną córkę na pokazy mody. Słynne małżeństwo nic sobie z tego nie robi, a Nori znowu płacze.
North płakała na pokazie. Po co ją biorą Cały świat zastanawia się, dlaczego Kim i Kanye zabierają córkę na pokazy mody Cały świat zastanawia się, dlaczego Kim i Kanye zabierają córkę na pokazy mody. Słynne małżeństwo nic sobie z tego nie robi, a Nori znowu płacze. Atak histerii, jakiego mała dziewczynka dostała siedząc w pierwszym rzędzie na pokazie taty - aspirującego projektanta, przyćmił nawet "kreację" słynnej mamy. Nasze teorie na temat tego, dlaczego Nori zalała się łzami, szły zresztą w kierunku ogromnych rajstop w których na pokazie męczyła się Kim. Kanye tłumaczył później, że jego córka płakała, bo nie chciała, żeby "źli ludzi byli niemili dla jej taty". Wygląda na to, że North West przed "złymi ludźmi" chciała ochronić również Alexandra Wanga, bo na pokazie jego kolekcji, tym razem testując cierpliwość Nicki Minaj, też zaczęła płakać! Jest to scena z życia rodziny Kardashian-West na tyle istotna, że Kanye, w próbie pocieszenia córki, wreszcie został przyłapany na uśmiechu. Ale to nie z jego powodu płakała Nori. North przez cały pokaz była bardzo grzeczna, ale w pewnym momencie po drugiej stronie wybiegu zauważyła fotografa z zabawką małpką, która wyglądała dokładnie jak jej ulubiona, którą zostawiła w domu. Ma na jej punkcie obsesję i kiedy zauważyła, że fotograf ma taką samą, zaczęła płakać i sięgać po nią rączkami. Po chwili się uspokoiła i zachowywała spokojnie do końca pokazu, a po wszystkim fotograf podszedł i dał jej tę zabawkę - czytamy na Perezhilton.com. Tymczasem źródło portalu HollywoodLife.com zdradza, dlaczego słynne małżeństwo upiera się i będzie upierać na przyprowadzanie córki na pokazy. Zabierają ją bo chcą, bo mogą i będą to robić dalej nadal. Kanye bardzo się na siebie złościł, że w zeszłym roku nie miał dla Nori dużo czasu przez swój napięty grafik. Nie chce, by to się powtórzyło. Koniec z telefonami i Skype'em. Obiecał Kim i Nori, że będzie ojcem z prawdziwego zdarzenia i chce dotrzymać słowa. Gdziekolwiek pójdzie, rodzina, wliczając Nori, pójdzie z nim. Wygląda na to, że płacząca Nori już na stałe zatem wpisze się w krajobraz pokazów mody.

Atak histerii, jakiego mała dziewczynka dostała siedząc w pierwszym rzędzie na pokazie taty - aspirującego projektanta, przyćmił nawet "kreację" słynnej mamy. Nasze teorie na temat tego, dlaczego Nori zalała się łzami, szły zresztą w kierunku ogromnych rajstop w których na pokazie męczyła się Kim. Kanye tłumaczył później, że jego córka płakała, bo nie chciała, żeby "źli ludzi byli niemili dla jej taty". Wygląda na to, że North West przed "złymi ludźmi" chciała ochronić również Alexandra Wanga, bo na pokazie jego kolekcji, tym razem testując cierpliwość Nicki Minaj, też zaczęła płakać! Co na piosenkarka? Zaciśnięte zęby i nerwowe spoglądanie na telefon - czyżby próbowała zachowywać się jakby nie robiło to na niej wrażenia? Jeśli tak, nie wyszło...

 

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

 

Jest to scena z życia rodziny Kardashian-West na tyle istotna, że Kanye, w próbie pocieszenia córki, wreszcie został przyłapany na uśmiechu. Ale to nie z jego powodu płakała Nori.

North przez cały pokaz była bardzo grzeczna, ale w pewnym momencie po drugiej stronie wybiegu zauważyła fotografa z zabawką małpką, która wyglądała dokładnie jak jej ulubiona, którą zostawiła w domu. Ma na jej punkcie obsesję i kiedy zauważyła, że fotograf ma taką samą, zaczęła płakać i sięgać po nią rączkami. Po chwili się uspokoiła i zachowywała spokojnie do końca pokazu, a po wszystkim fotograf podszedł i dał jej tę zabawkę - czytamy na Perezhilton.com.

Później Kim pokazała na swoim Instagramie taki rysunek:

North WestInstagram.com/kimkardashian

Tymczasem źródło portalu HollywoodLife.com zdradza, dlaczego słynne małżeństwo upiera się i będzie upierać na przyprowadzanie córki na pokazy.

Zabierają ją bo chcą, bo mogą i będą to robić dalej nadal. Kanye bardzo się na siebie złościł, że w zeszłym roku nie miał dla Nori dużo czasu przez swój napięty grafik. Nie chce, by to się powtórzyło. Koniec z telefonami i Skype'em. Obiecał Kim i Nori, że będzie ojcem z prawdziwego zdarzenia i chce dotrzymać słowa. Gdziekolwiek pójdzie, rodzina, wliczając Nori, pójdzie z nim.

Wygląda na to, że płacząca Nori już na stałe zatem wpisze się w krajobraz pokazów mody.

em