Najgorzej ubrana gwiazda gali Grammy? Na pewno najbardziej rozebrana. "Co się dzieje z biustem Madonny?" Nas bardziej zastanawia jej pupa

Najgorsza stylizacja i najlepszy występ wieczoru. To jest możliwe, kiedy nazywasz się Madonna.

56-letnia Madonna nie spuszcza z tonu. Gwiazda na galę Grammy przybyła, by wykonać swój nowy singiel "Living for Love". Trzęsienie ziemi zaczęło się jednak już na czerwonym dywanie. Wokalistka, podobnie jak w teledysku do piosenki, postawiła na kostium matadorki, który zupełnie nie poradził sobie z utrzymaniem jej piersi. Króciutki dół sięgał ledwo za pośladki, ale dla Madonny to i tak było za dużo. Gwiazda przechadzała się po czerwonym dywanie, kilka razy podwijając spódniczkę.

 

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

 

Ależ oczywiście, że pokazanie biustu to było dla niej za mało. Musiała dać nam również okazję do przyjrzenia się pośladkom. Mamy rok 2015, ludzie! Msiała się wyróżnić - skomentował portal Intouchweekly.com.

Strój Madonny był także żywo komentowany na Twitterze. W największe dylematy internautów wprawił biust gwiazdy.

O co chodzi z jej cyckami? Wyglądają jakby nie było zaproszone i Madonna próbowała je przemycić - napisała jedna z fanek.

Madonna

Twitter.com

W seksowna matadorkę Madonna wcieliła się również na scenie. Gwiazda wiła się wśród tancerzy z rogami byka na głowie, wykonywała akrobacje nad publicznością, a ta szalała na jej występie. Show Madonny zebrało zdecydowanie bardziej pozytywne recenzje od stroju.

Z młodymi gwiazdkami pojawiającymi się co chwila, dobrze wiedzieć, że Madonna dalej jej w stanie wyjść na scenę i ją "zniszczyć" - zachwycał się portal Hollywoodlife.com.

em

Więcej o: