"Sobota, 2:40, wchodzimy do jedynej czynnej knajpy...". Chajzer opowiada historię pewnej nocy. Internauci i tak zwrócili uwagę na zdjęcie

Środek nocy, obaj panowie "w pijanym widzie" i ONA - czyli pizza. Zapowiadało się na dramat i groziło katastrofą, ale skończyło się happy endem i jest przy okazji co wspominać. Nie ma to jak warszawskie melanże!

Jeden z nich zaliczył w ten weekend Filip Chajzer. Gdy zgłodniał, postanowił poszukać miejsca, gdzie mógłby coś zjeść. Będące wybawieniem dla wielu warszawskich "melanżowiczów" punkty z kebabami ominął szerokim łukiem jako "bilety w jedną stronę" i trafił do... Nie będziemy Wam odbierać przyjemności czytania znanego dziennikarza i oddamy mu głos, żeby osobiście zrelacjonował wydarzenia z właściwym sobie poczuciem dramatyzmu.

"Jest 2:40. Sobota. Warszawa. Porwani przez melo wchodzimy do jedynej jeszcze czynnej knajpy. Nie licząc kebaburów z czochem (łan łej tiket tu OIOM). No i fakap, bo impreza jest zamknięta, a kucharz podobno już ma zbliżenie intymne z jakimś Morfeuszem czy kimś tam. I w te pędy wychodzi on... mówi, że dostanę pizzę, jak sobie zrobię. Nie dość, że okazuje się tak samo spoko loko jak w tv, to jeszcze nauczył mnie w pijanym widzie (jego i moim) zrobić to cudo z resztek spod lady... lepszej pizzy w życiu nie jadłem. Jakubiak Cooking rządzisz! 100 lat dla mamy, bo jak się okazało, to urodziny były. PS. Dzisiaj, o dziwo, jak młody Bóg!

Można? Można. Jak się chce i jest się głodnym, można zrobić smaczną pizzę nawet "po pijaku". I w dodatku nie mieć potem kaca! Kucharzem, który zapędził klienta do samodzielnego przygotowania posiłku był Tomasz Jakubiak, prowadzący w telewizji programy kulinarne restaurator. Nas, oprócz oprócz historii, zafascynowało jeszcze zdjęcie będące dowodem, że rzeczona przygoda się wydarzyła. Patrzymy i oczom nie wierzymy: czyżby Filip Chajzer "w pijanym widzie?" wstawił na Facebooka zdjęcie swojego ojca, Zygmunta? Nie, po prostu są tak do siebie podobni, że łatwo o pomyłkę!

Fillip Chajzer i Tomasz JakubiakScreen z Facebook.com/Fillip Chajzer

Nie tylko my to dostrzegliśmy.

Panie Filipie jest Pan człowiekiem wielu talentów. Taki niewyraźny, wygląda Pan jak wykapany Zygmunt.
Przez chwilę myślałam, że to Zygmunt.
Ależ Ty, Filipie, do taty jesteś podobny...

Historia historią, ale jak widać, internautów przynajmniej w równym stopniu zainteresowało podobieństwo Filipa Chajzera do ojca o 2:40 w nocy.

alex

Więcej o:
Komentarze (6)
"Sobota, 2:40, wchodzimy do jedynej czynnej knajpy...". Chajzer opowiada historię pewnej nocy. Internauci i tak zwrócili uwagę na zdjęcie
Zaloguj się
  • fanizymiko

    Oceniono 38 razy 4

    Bełkot panie Chajzer.

    Ale wielki pan dziennikarz... straszny bulszit.

  • forfiter_jr

    Oceniono 3 razy 1

    To zdjęcie to też robił ktoś na dobrej bani.

  • ja01

    Oceniono 13 razy -1

    "wygląda Pan jak wykapany Zygmunt" - niech sobie okulary zakupią Ci, którzy tak twierdzą. Jest podobieństwo, ale bez przesady.
    A Jakubiaka LUBIĘ ! :-)

  • baba_jaga

    Oceniono 31 razy -1

    pewnie kręcił kolejny durny reportaż do ddtvn, dziennikarzyna z d..py

  • do_podziwu

    Oceniono 16 razy -2

    alex - przeczytalem Twoj "artykul" ( perypetie ze zdjeciem itd) ,dochodze do wniosku - o 14:37 w niedziele , mozna tak " zrelacjonowac robienia pizzy " aby czytajacy mysleli ,ze Ty "piszesz po pijaku" a "oni " byli trzezwi -:)).

  • browaryr

    Oceniono 22 razy -4

    smutny przygłup...cienki jak doopa węza.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX