W okularach ją rozpoznaliśmy, ale kiedy je zdjęła... To już inna sprawa. Takiej jej jeszcze nie widzieliśmy

Sweter z golfem, rurki, wygodne buty i do tego miniaturowy pies u boku. Chciałoby się rzec, że tak wygląda typowa miejska stylizacja niemal każdej gwiazdy. Ale to nie wszystko.

Najważniejszym atrybutem w tej stylizacji są bowiem przeciwsłoneczne okulary. Jak ważnym, doceniliśmy dopiero wtedy, gdy zobaczyliśmy Katherine Heigl bez nich. Aktorka robiła zakupy w sklepie zoologicznym w Nowym Jorku. Z olbrzymim gadżetem na nosie bez trudu ją rozpoznaliśmy. Sprawa się jednak skomplikowała, gdy zobaczyliśmy, jak Heigl wygląda bez okularów.

 

<< ZOBACZ, JAK WYGLĄDA >>

Aktorka nie miała na sobie makijażu. Gdy nic nie przysłaniało jej twarzy, wyglądała naprawdę dobrze - świeżo i naturalnie, ale zupełnie inaczej - mogliśmy ją poznać w zasadzie tylko po charakterystycznym uśmiechu. Jej twarz i oczy straciły też nieco wyrazu, a my nie mogliśmy dopatrzeć się... rzęs. Na czerwonym dywanie zaś 36-latka mocno podkreśla oczy i ich oprawę - rzęsy i brwi. Poznalibyście ją w wersji casual?

Vic

 


Reklama

Więcej o: