Cały świat śmieje się z jego sztucznych włosów. Trudno go spotkać bez czapki. Ale gdy Travolta jest na siłowni, zostawia tupecik w szatni i...

Travolta nosi perukę - to hollywoodzka tajemnica poliszynela. Ale nie ma jej na głowie zawsze. Gdy idzie poćwiczyć na siłowni, tupecik zostaje w szatni. I ktoś go na tym "przyłapał".

Na imprezach jego włosy przyciągają uwagę nienaturalnym, kruczoczarnym kolorem. Od dawna wytyka mu się, że nosi peruki i tupeciki i, na dodatek, wcale nie wygląda w nich zbyt dobrze. Na co dzień John Travolta zakrywa głowę modnymi akcesoriami - kapeluszami i czapkami. Ale nie doszukiwalibyśmy się w tym uwielbienia dla mody, raczej chęci ukrycia tego, co pod nimi.

 

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

 

Jeden z użytkowników serwisu Reddit podzielił się z innymi userami taką oto anegdotką. Opowiedział, że był na siłowni o 3 nad ranem i nie spodziewał się, że spotka tam kogokolwiek. A tu niespodzianka! Nie dość, że nie wyciskał z siebie siódmych potów sam, to na dodatek jego towarzyszem był John Travolta. Jako dowód przedstawił to zdjęcie:

John TravoltaReddit.com

Co tu dużo mówić. Travolta (mimo że nadal przystojny) ma już swoje lata. Nic dziwnego w tym, że nieco wyłysiał. I szczerze mówiąc, w takiej naturalnej wersji podoba nam się o wiele bardziej. Czasem po prostu trzeba pewne rzeczy zaakceptować.

aga

Więcej o: