20 lat temu zerwała zaręczyny z Pittem. Ale tak szczerze i tak dużo jeszcze o tym nie mówiła. Paltrow zdradziła powody rozstania

42-letnia Gwyneth Paltrow spotykała się z obecnym mężem Angeliny Jolie w połowie lat 90. Aktorka wspomina, że rozstanie z Pittem nie było do końca przemyślaną decyzją. Tak dużo o swoim życiu prywatnym dawno nie mówiła.
20 lat temu zerwała zaręczyny z Pittem Tak szczerze i tak dużo jeszcze o tym nie mówiła. Gwyneth Paltrow zdradziła powody rozstania z Bradem Pittem w latach 90. Para była zaręczona, ale Gwyneth uznała, że nie jest na to jeszcze gotowa. 42-letnia Gwyneth Paltrow spotykała się z obecnym mężem Angeliny Jolie w połowie lat 90. Aktorka wspomina, że rozstanie z Pittem nie było do końca przemyślaną decyzją. Tak dużo o swoim życiu prywatnym dawno nie mówiła. Brad Pitt był pierwszą wielką miłością Gwyneth Paltrow. Parą byli przez trzy lata (1994-1997), a sprawy zmierzały w kierunku na tyle poważnym, że doszło nawet do zaręczyn. Paltrow uznała wówczas, że nie jest gotowa na małżeństwo i oddała pierścionek. Tamtą decyzję wspomniała parę dni temu w programie Howarda Sterna. Z perspektywy czasu nie wydała się jej ona najlepszą, jaką podjęła w życiu. - Definitywnie byłam w nim zakochana. Brad był taki piękny i słodki. Wiesz, to był Brad Pitt! Byłam wtedy dzieciakiem, miałam 22 lata, kiedy się poznaliśmy. Dopiero po skończeniu 40 lat zaczęłam myśleć tylko głową. Nie da się podejmować takich decyzji w tak młodym wieku. Nie byłam gotowa, a on był dla mnie za dobry. Nie wiedziałam, co robię. On też nie był w najlepszym momencie życia na poważne związki - wyznała 42-letnia dziś aktorka. Paltrow dodała, że z rozstania ze starszym o 9 lat aktorem ucieszyli się... jej rodzice. - Wydaje mi się, że doceniali jego inteligencje, talent i poczucie humoru. Kochali go, ale to, że nie byliśmy już razem, było dla nich OK - stwierdziła dyplomatycznie. Pitt jest dziś szczęśliwym mężem Angeliny Jolie, Paltrow w zeszłym roku rozstała się z Chrisem Martinem i jeśli wierzyć doniesieniom amerykańskich mediów, spotyka się obecnie z producentem Bradem Falchukiem. Byli partnerzy wpadają na siebie od czasu do czasu na imprezach branżowych. Kiedy na siebie trafimy, zachowujemy się wobec siebie przyjaźnie. Nie spotykamy się prywatnie - dodała.

Brad Pitt był pierwszą wielką miłością Gwyneth Paltrow. Parą byli przez trzy lata (1994-1997), a sprawy zmierzały w kierunku na tyle poważnym, że doszło nawet do zaręczyn. Paltrow uznała wówczas, że nie jest gotowa na małżeństwo i oddała pierścionek. Tamtą decyzję wspomniała parę dni temu w programie Howarda Sterna. Z perspektywy czasu nie wydała się jej ona najlepszą, jaką podjęła w życiu.

Definitywnie byłam w nim zakochana. Brad był taki piękny i słodki. Wiesz, to był Brad Pitt! Byłam wtedy dzieciakiem, miałam 22 lata, kiedy się poznaliśmy. Dopiero po skończeniu 40 lat zaczęłam myśleć tylko głową. Nie da się podejmować takich decyzji w tak młodym wieku. Nie byłam gotowa, a on był dla mnie za dobry. Nie wiedziałam, co robię. On też nie był w najlepszym momencie życia na poważne związki - wyznała 42-letnia dziś aktorka.

Paltrow dodała, że z rozstania ze starszym o 9 lat aktorem ucieszyli się... jej rodzice.

Wydaje mi się, że doceniali jego inteligencje, talent i poczucie humoru. Kochali go, ale to, że nie byliśmy już razem, było dla nich OK - stwierdziła dyplomatycznie.

Pitt jest dziś szczęśliwym mężem Angeliny Jolie, Paltrow w zeszłym roku rozstała się z Chrisem Martinem i jeśli wierzyć doniesieniom amerykańskich mediów, spotyka się obecnie z producentem Bradem Falchukiem. Byli partnerzy wpadają na siebie od czasu do czasu na imprezach branżowych.

Kiedy na siebie trafimy, zachowujemy się wobec siebie przyjaźnie. Nie spotykamy się prywatnie - dodała.

Brad Pitt i Gwyneth Paltrow, 1997East News

em