Może i tylko jeden bohater "Rolnika" znalazł żonę, ale za to narodziły się inne związki. Manowska: Do pań odezwały się miłości ze szkoły

Program "Rolnik szuka żony" okazał się sukcesem, jeśli chodzi o oglądalność (oglądały go nawet 4 miliony widzów). Jednak nie można tego powiedzieć o clue programu, jakim było znalezienie żony dla kandydata: tylko jeden z pięciu bohaterów związał się z dziewczyną z programu.
Związki wokół "Rolnika" Może i tylko jeden bohater "Rolnik szuka żony" znalazł żonę, ale... Program "Rolnik szuka żony" okazał się sukcesem, ale żony rolnikom nie dał. Do bohaterek programu odezwali się ukochani z przeszłości. Program "Rolnik szuka żony" okazał się sukcesem (oglądały go nawet 4 miliony widzów). Jednak nie można tego powiedzieć o clue programu, jakim było znalezienie żony dla kandydata: tylko jeden z pięciu bohaterów związał się z dziewczyną z programu. Prowadząca, Marta Manowska, jednak konsekwentnie utrzymuje, że miłości w programie nie zabrakło, choć nie było to planowane. W sobotę będzie można obejrzeć specjalny odcinek "Rolnik szuka żony". Już teraz Manowska zdradziła przedsmak tego, co w nim zobaczymy: - Zrodziły się przypadkowe i nieprzypadkowe związki. Do pań, które przyjechały do naszych rolników, odezwały się dawne miłości z przeszłości. Zdarzyła się też inna sytuacja. Ktoś, kto przyjechał do jednego z naszych bohaterów akurat tam poznał drugą połówkę. Sporo się zadziało uczuciowo i może coś poważnego z tego będzie - powiedziała w Fakt.pl. Ostatni odcinek "Rolnika" nie nastrajał zbyt optymistycznie. Czterech z pięciu "Rolników" oświadczyło swoim partnerkom, że interesuje ich tylko przyjaźń, bądź w ogóle zerwali z nimi kontakt. Teraz dowiemy się, czy coś się w tej kwestii zmieniło. - Zdradzimy, który z rolników definitywnie zakończył relacje, który kontynuuje, który nawiązał inną znajomość, a który nadal szuka. Przy świątecznym stole zasiądą też rodziny i przyjaciele naszych bohaterów - wyjaśniła Manowska. Prowadząca wyjaśniła, że "Rolnicy" nie żałują udziału w programie: - Oni mieli czas, żeby wszystko przemyśleć, podsumować. I niczego nie żałują. Zapytani, czy wzięliby udział w programie raz jeszcze, odpowiadają, że tak - dodała. Specjalny odcinek programu możecie obejrzeć w sobotę 27. grudnia o godz. 17:30 w TVP 1.

Prowadząca, Marta Manowska, jednak konsekwentnie utrzymuje, że miłości w programie nie zabrakło, choć nie było to planowane. W sobotę będzie można obejrzeć specjalny odcinek "Rolnik szuka żony". Już teraz Manowska zdradziła przedsmak tego, co w nim zobaczymy.

Zrodziły się przypadkowe i nieprzypadkowe związki. Do pań, które przyjechały do naszych rolników, odezwały się dawne miłości z przeszłości. Zdarzyła się też inna sytuacja. Ktoś, kto przyjechał do jednego z naszych bohaterów akurat tam poznał drugą połówkę. Sporo się zadziało uczuciowo i może coś poważnego z tego będzie - powiedziała w Fakt.pl.

OFlesz Fashion Night, Teatr Wielki, 06.11.2014, fot. WBF, na zdj. Marta Manowska8BIM8BIMWBF

Ostatni odcinek "Rolnika" nie nastrajał zbyt optymistycznie. Czterech z pięciu "Rolników" oświadczyło swoim partnerkom, że interesuje ich tylko przyjaźń, bądź w ogóle ucięli z nimi kontakt. Teraz dowiemy się, czy coś się w tej kwestii zmieniło.

Zdradzimy, który z rolników definitywnie zakończył relacje, który kontynuuje, który nawiązał inną znajomość, a który nadal szuka. Przy świątecznym stole zasiądą też rodziny i przyjaciele naszych bohaterów - wyjaśniła Manowska.

Prowadząca wyjaśniła, że "Rolnicy" nie żałują udziału w programie.

Oni mieli czas, żeby wszystko przemyśleć, podsumować. I niczego nie żałują. Zapytani, czy wzięliby udział w programie raz jeszcze, odpowiadają, że tak. I choć przy wigilijnym stole zabraknie upragnionej żony, w naszych bohaterach nie ma goryczy, żalu. Z optymizmem patrzą w przyszłość. (...) Panowie zdradzą, jakie drzwi prywatnie i zawodowo ten program im otworzył - dodała.

Specjalny odcinek programu możecie obejrzeć w sobotę 27. grudnia o godz. 17:30 w TVP 1.

Vic