Prezent od 10-letniego fana wzruszył Timberlake'a do łez. Wy też lepiej wyciągnijcie chusteczki

Do nietypowej sytuacji doszło podczas koncertu Justina Timberlake'a w Nowym Jorku. Czegoś takiego wokalista się nie spodziewał.

W ciągu ostatnich kilku tygodni jego nazwisko pojawia się w mediach najczęściej za sprawą ciężarnej żony. Nic w tym zresztą dziwnego - Timberlake od lat konsekwentnie unika celebryckich eventów, nie jest bohaterem hollywoodzkich afer i skupia się wyłącznie na muzyce. I właśnie wideo z jego koncertu podbija sieć.

W przerwie między piosenkami wokalista przyjął prezent od dziesięcioletniego chłopca, który wyznał, że jego wielkim fanem jest odkąd skończył dwa lata. Chłopiec rozpłakał się, gdy jego idol zaczął z nim rozmawiać. Sytuacja bardzo poruszyła przyszłego ojca, a jeszcze bardziej rozczulił się, gdy okazało się, że w pudełku znajduje się muszka.

To najfajniejszy prezent jaki kiedykolwiek dostałem. Gentelman nigdy nie może mieć za dużo muszek - powiedział wyraźnie wzruszony Timberlake.

Wokalista nie mógł uspokoić się jeszcze przed dłuższy moment, odszedł na bok, ciężko westchnął i dodał:

Cholera. To naprawdę mnie wzruszyło.

Zobaczcie, jak wyglądała ta sytuacja.

em