Wygrała poprzednią edycję "Top Model", ale nie było jej na wczorajszym finale: Nie zaproszono mnie. Internauci oburzeni

Zgrzyt wokół finału "Top Model". Ubiegłoroczna zwyciężczyni nie została ponoć zaproszona przez TVN. Zuzanna Kołodziejczyk zwycięstwo Osi Ugonoh mogła oglądać tylko w telewizji.

Kariera Kołodziejczyk po wygraniu 3. edycji "Top Model" nabrała niesamowitego tempa. Zaczęło się od okładki w "Glamour", potem sesja w "Hiro". Po programie wyrzeźbiła sylwetkę i zaczęła współpracować z najlepszymi fotografami modowymi w Polsce. Nie przestaje też chodzić w pokazach.

Na wczorajszą imprezę finałową jednak nie przyszła.I wcale nie dlatego, że nie chciała.

Pytaliście - nie było mnie na widowni, bo mnie nie zaproszono - wyjaśniła fanom na Facebooku.

Internauci byli tym oburzeni.

Nie ładnie... To szczyt chamstwa, żeby nie zaprosić jednej z najlepszych polskich modelek. Ośmieszyli się - komentowali. I pocieszali - Ty i tak jesteś WIELKA bez nich.

Kołodziejczyk zachowała dobrą minę i złożyła gratulacje zwyciężczyni. Jak twierdzi, w równym stopniu kibicowała całej trójce.

Sami wiecie, że wszyscy jesteście wygrani! Koniec programu to początek prawdziwego życia. Przed Wami jeszcze więcej pracy, ale pokazaliście już nie raz, że potraficie, więc po prostu: do zobaczenia gdzieś niebawem - przekonuje.

Michał Baryza, Osi Ugonoh, Marta Sędzicka, Zuzanna Kołodziejczyk, top model

Facebook.com/ZuzaKolodziejczyk

 

socha