Na FB powstała strona żartująca z jego częstej obecności w jednym z lokali. Reakcja Urbańskiego bezcenna

Hubert Urbański ma słabość do jednego warszawskiego lokalu, czego nie ukrywa. Jak się okazuje, dziennikarz ma też do siebie ogromny dystans - co chętnie pokazuje. Choćby na Facebooku.

Ponad 2 tys. osób polubiło profil "Czy Hubert jest dziś w Planie B?". Prowadzone przez innego bywalca tego miejsca, a może i kogoś, kto tam pracuje, konto monitoruje i donosi o obecności znanego showmana w tym miejscu. Jako właściciel karty stałego klienta (Urbański twierdzi, że widnienie na niej numer 001), mógł się tego spodziewać. Jego twarz i zapach cygar, które pali, po prostu zwracają na siebie uwagę.

Dziennikarz nie ma zamiaru obrażać się za ten żart, wręcz przeciwnie - rozbawił fanów poniższym zdjęciem.

Hmm, twarz jakby znajoma - pisze Urbański.

Hubert UrbańskiFacebook.com/UrbanskiHubert

I nie był to pierwszy ani ostatni kontakt tego aktora i dziennikarza z śmiesznym profilem. Po pierwszej fotce pojawiła się następna. Jest na niej Hubert, oczywiście w Planie B, i podpis: Taddaamm!

Wcześniej zareagował nieco dłuższą wypowiedzią. Odpisał ba pytanie, czy ktoś widział tego dnia Huberta.

Ja widziałem rano w lustrze :) - śmieje się showman.

Czy Hubert jest dziś w Planie B?Facebook.com/Czyhubertjestdziswplanieb

socha