Jest piękna, utalentowana, wychodzi jej wszystko. No, prawie. Gdy zaśpiewała, nawet prowadzący był w szoku

Aktorka umiejętności wokalnymi popisuje się w swoim najnowszym filmie "Igrzyska Śmierci: Kosogłos - Część 1". Przedsmak tego, czego możemy się spodziewać w kinie, dała wczoraj w programie Davida Lettermana. Można już się zacząć bać.

Głównym tematem rozmowy z aktorką była zbliżająca się wielkimi krokami premiera nowej części  "Igrzysk Śmierci", w której Jennifer wykonuje utwór "The Hanging Tree". Lawrence opowiedziała, jak wielką traumą jest dla niej publiczne śpiewanie i wspomniała swój pierwszy występ, kiedy jako ośmiolatka wykonywała przed całą szkołą piosenkę świąteczną. Stwierdziła, że ma głos jak "pozbawiona słuchu muzycznego Amy Winehouse". Jak to brzmi? Sami posłuchajcie:

Cóż, przynajmniej tym razem aktorka podeszła do zadania z uśmiechem na ustach, bo na planie "Igrzysk" było trochę mniej przyjemnie.

Nie znoszę śpiewania przed innymi. To jeden z moich największych lęków. Tamtego dnia na planie przepłakałam cały dzień. Mam tak od dzieciństwa, kiedy moja mama ciągle powtarzała mi, że jestem we wszystkim świetna i że umiem wszystko. A nie umiem! - opowiadała ze śmiechem.

Jeśli dać wiarę zapewnieniom reżysera najnowszego filmu z Lawrence, Jennifer z wokalnym zadaniem poradziła sobie świetnie. No to czekamy na premierę.

em

Więcej o: