Pupa Kim na okładce miała podbić internet. I podbija, bo memy z Kardashian są już wszędzie. Nie ma litości!

Celebrytka nie po raz pierwszy pokazała swoją wielką pupę, ale zdjęcie na okładce magazynu "Paper" wywołało prawdziwą burzę. Wyeksponowany, naoliwiony tyłek, a do tego hasło "break the internet"? Brzmi jak idealna pożywka dla internautów. I właśnie się nią stało!

Czy Kardashian chodziło o taki rozgłos? Podejrzewamy, że liczy się dla niej to, że dziś faktycznie podbija internet. Od rana zdjęcie frywolnie pozującej Kim obiegło wszystkie serwisy, a fani nie zostawiają na niej suchej nitki. Fotografie celebrytki komentowały nawet gwiazdy, które zarzucały jej, że jako matka powinna bardziej się szanować.

Tymczasem Kardashian owszem pobudziła fantazję internautów, ale chyba nie w kierunku, o jakim myśleli twórcy okładki. Domyślamy się, że Kim miała być seksowna, a hasło "break the internet" miało odwoływać się do wpływu celebrytki na wirtualny świat. Ale nic z tego, internauci szybko zauważyli podobieństwo żony Westa do... centaura, a na tym ich pomysłowość wcale się nie skończyła!


<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

 

I tak hasło "Break the internet" nabrało zupełnie nowego znaczenia. A Tobie Kim gratulujemy - nawet jak coś Ci nie wyjdzie i tak królujesz w sieci. W końcu nieważne co mówią, ważne, że nie przestają.

jus