Ania z WS do hejterów: Że niby jestem w ciąży i przytyłam? Ja wam pokażę ciążę! Jak powiedziała, tak zrobiła. Błąd

"Ach, cycki małe wyszły, bo naświetlone. Tak po za tym chyba ok?" - pytała Ania na Facebooku. Na odpowiedzi nie musiała długo czekać. W skrócie? Nie jest ok.

Ile już widzieliście łazienkowych selfie? Za mało? To przygotujcie się na kolejne. Zrobiła je sobie Ania z "Warsaw Shore", chyba nieźle wkurzona na internautów, którzy insynuowali jej ciążę albo dodatkowe kilogramy. Zapomniała, że pożaru nie gasi się ogniem. Pozująca do zdjęcia w majtkach celebrytka napisała na Facebooku:

Że niby w ciąży jestem? Że przytyłam? Ja Wam pokażę ciąże. Buziaczek tymi sztucznymi ustami dla zazdrośników. Ach, cycki małe wyszły, bo naświetlone. Tak po za tym chyba ok?

Ania Warsaw Shore Screen z Facebook.com/Ania Warsaw Shore - Ekipa z Warszawy

Jeżeli Ania myślała, że tym zdjęciem uspokoi hejterów, to chyba za mało zna internet. Bo jedyne, co osiągnęła, to dostarczenie im kolejnej pożywki. Najdosadniej i, nie ma co ukrywać,  najwulgarniej, podsumowała to jedna z internautek:

Jak ktoś ci powie, że masz grzyba w c***, to też ją wstawisz? - zapytała.

Inna postawiła na "pedagogię".

Tym postem udowodniłaś tylko, jak duże masz kompleksy oraz jak bardzo jesteś przewrażliwiona na opinię innych ludzi.
No mam mega kompleksy, hahaha - odpisała Ania.

Cóż, może Ania nie ma kompleksów, ale sprowokowana przez internautów, zareagowała i znowu oberwała.

Komentarz na profilu: Ania Warsaw Shore Screen z Facebook.com/Ania Warsaw Shore - Ekipa z Warszawy

alex