To wideo wywołało burzę w sieci. Wellman wyprosiła gościa ze studia. Wiemy, co się stało i jaki był ciąg dalszy

Co zaszło w studiu "Miasta kobiet".

Od kilku dni w sieci krąży to wideo - fragment najnowszego odcinka programu Doroty Wellman i Pauliny Młynarskiej "Miasto kobiet", w którym prowadząca programu w zdecydowany sposób prosi o wyprowadzenie ze studia gościa. Skandal? Prawda jest całkiem inna, niż myślicie.

"Ta pani mnie zaczepia" - mówi z kamienną twarzą Dorota Wellman na planie "Miasta kobiet", po czym wchodzi mężczyzna z obsługi studia i wyprowadza pod rękę kobietę, która była gościem odcinka i czyniła pod adresem gospodyni talk-show "nieprzyjemne uwagi o jej biuście". Brzmiało dramatycznie, ale okazało się, że był to jedynie żart.

Jednym z tematów odcinka był nowy zawód - "tester wierności". Jeden z gości, który go wykonuje, chwalił się, że potrafi zauroczyć każdą kobietę. Wellman rzuciła mu wyzwanie, jednak mężczyzna nie zdołał poflirtować z gospodynią. Nie zyskał też uznania pozostałych dwóch testerek wierności.

To już ja bym potrafiła lepiej - śmiała się jedna z kobiet.
Tak? To proszę - zachęciły swojego gościa prowadzące.

Testerka wierności w zainscenizowanej sytuacji zaczęła komplementować dziennikarkę.

Dorotko, tak mi się podobają twoje piersi. Też marzę o takich - mówiła ciepłym głosem kobieta.

Wtedy Wellman wypowiedziała kwestię, którą znamy już z wideo. Testerka wierności została wyprowadzona ze studia. Jednak, gdy tylko zniknęła z kadru, dziennikarka uspokoiła widzów.

Żarty na bok, zapraszamy z powrotem - mówiła Wellman.

Jak można wnioskować, zdecydowana reakcja Wellman miała na celu uświadomić pewnym siebie gościom, że ich urok osobisty nie zawsze działa, a i oni sami, gdy "testują wierność" , mogą łatwo stać się ofiarami.

Konferencja ramowkowa TVN Style Wiosna 201418.02.2014fot.: Cezary Piwowarski/TVNna zdjeciu: Paulina Mlynarska, Dorota Wellman Paulina Młynarska i Dorota Wellman/ Fot. WBF

 

karo