Nikt nie spodziewał się, że skromna kreacja AŻ TYLE odsłoni. Takiej wpadki Aniston nie zaliczyła jeszcze nigdy

Pokazała DUŻO więcej niż zamierzała.
Aniston nigdy nie odsłoniła aż tyle Pokazała DUŻO więcej niż zamierzała Jennifer Aniston należy do gwiazd, którym na czerwonym dywanie rzadko zdarzają się wpadki. Ale TO wyjście zapamięta na długo. Ulubienica Ameryki wybiera zazwyczaj sprawdzone stylizacje - rzadko ryzykuje, a dzięki temu niemal zawsze wygląda dobrze. Jednak ostatnio czerwony dywan nie jest dla niej łaskawym miejscem. Najpierw świat obiegły zdjęcia, na których przód jej sukienki ułożył się tak niefortunnie, że wyglądała, jakby była w ciąży. A teraz? Aktorka pokazała zdecydowanie więcej niż zamierzała. Gwiazda pojawiła się razem z narzeczonym w Toronto, gdzie promowała swój najnowszy film "Cake". Prześwitujący materiał bluzki sprawił, że piersi aktorki w blasku fleszy stały się doskonale widoczne. Aniston nie wydawała się ani trochę zbita z tropu - dalej uśmiechała się i pozowała fotoreporterom. "Te zdjęcia dowodzą jednego: Jennifer się nie starzeje" - ocenia portal HollywoodLife.com. Wpadka wpadką, ale tym razem aktorka nie popisała się też dobrym stylem. A wiemy, że ma świetny gust, bo zazwyczaj na imprezach prezentuje się seksownie i modnie. Bezrękawnik w stylu lat 90. i plisowana spódnica to zestaw, który sprawdziłby się w szkole lub na urodzinach babci. Rozumiemy, że chciała postawić na klasykę, ale czerń przecież nie musi być tak nudna.

Jennifer Aniston należy do gwiazd, którym na czerwonym dywanie rzadko zdarzają się wpadki. Ale TO wyjście zapamięta na długo.

Ulubienica Ameryki wybiera zazwyczaj sprawdzone stylizacje - rzadko ryzykuje, a dzięki temu niemal zawsze wygląda dobrze. Jednak ostatnio czerwony dywan nie jest dla niej łaskawym miejscem. Najpierw świat obiegły zdjęcia, na których przód jej sukienki ułożył się tak niefortunnie, że wyglądała, jakby była w ciąży. A teraz? Aktorka pokazała zdecydowanie więcej niż zamierzała.

<< ZOBACZ ZDJĘCIA >>

Gwiazda pojawiła się razem z narzeczonym w Toronto, gdzie promowała swój najnowszy film "Cake". Prześwitujący materiał bluzki sprawił, że piersi aktorki w blasku fleszy stały się doskonale widoczne. Aniston nie wydawała się ani trochę zbita z tropu - dalej uśmiechała się i pozowała fotoreporterom.

Te zdjęcia dowodzą jednego: Jennifer się nie starzeje - ocenia portal HollywoodLife.com.

Wpadka wpadką, ale tym razem aktorka nie popisała się też dobrym stylem. A wiemy, że ma świetny gust, bo zazwyczaj na imprezach prezentuje się seksownie i modnie. Bezrękawnik w stylu lat 90. i plisowana spódnica to zestaw, który sprawdziłby się w szkole lub na urodzinach babci. Rozumiemy, że chciała postawić na klasykę, ale czerń przecież nie musi być tak nudna. Zwłaszcza, że wiemy, jak Jennifer potrafi zachwycić w kreacjach w tym kolorze:

Jennifer Aniston Andrew Evans / PR Photos / Andrew Evans / PR Photos

Jennifer Aniston Andrew Evans / PR Photos / Andrew Evans / PR Photos

jus