O jej życiu rozpisywały się tabloidy. Ona milczała. Gąsiorowska po raz pierwszy o dzieciach, miłości i relacji z byłą partnerką swojego męża!

Aktorka Roma Gąsiorowska, która w czerwcu urodziła córeczkę Jadzię, myśli o kolejnym dziecku. Jednak z powodów zdrowotnych zastanawia się tym razem nad adopcją.
Gąsiorowska zaufała prasie Aktorka chce jeszcze trochę powiększyć swoją rodzinę Aktorka Roma Gąsiorowska, która w czerwcu urodziła córeczkę Jadzię, myśli o kolejnym dziecku. Jednak z powodów zdrowotnych zastanawia się tym razem nad adopcją Szczęśliwa mama udzieliła "Show" pierwszego wywiadu po narodzinach drugiego dziecka. W show-biznesie to nic zaskakującego, ale w przypadku Romy Gąsiorowskiej, która nie wpuszcza kolorowej prasy do swojego życia prywatnego, to rzecz niezwykła. Aktorka wychowuje obecnie trójkę dzieci i nadal myśli o jeszcze jednym! Ale ponieważ już dwa razy miała cesarskie cięcia, od lekarzy usłyszała, że trzecia ciąża może być ryzykowna. - Michał ma jeszcze sześcioletniego syna Leona z poprzedniego związku. W naszym domu jest więc trójka dzieci. A ponieważ ja miałam już dwa cesarskie cięcia, od lekarzy usłyszałam, że trzecia ciąża nie jest dla mnie zalecana. Chyba więc nie będę ryzykować. Jestem usprawiedliwiona. Ale zawsze chciałam adoptować dziecko. I pewnie kiedyś to zrobię. Aktorka po raz pierwszy powiedziała też o tym, jak jej syn Klemens przyjął w rodzinie młodszą siostrę. - Klemens ma dwa i pół roku i jest kochanym braciszkiem. Tuli małą, całuje, trzyma za rączki. Gdy siostra płacze, on od razu przybiega do niej ze smoczkiem. Krzyczy "Jadzia, Jadzia" i chce jej pomóc. Cieszę się, że mam córkę, a nie drugiego synka, bo nadal Klimek jest moim jedynym najcudowniejszym synkiem, a Jadzia najcudowniejszą córeczką. Roma Gąsiorowska zaczęła spotykać się ze swoim mężem Michałem Żurawskim, kiedy Leon miał półtora roku. Przez kilka lat chłopiec cieszył się, że ma dwie mamy. - Przez kilka lat to, że miał dwie mamy wydawało m się naturalne. (...) Ale kiedy skończył pięć lat, zaczął intensywniej się nad tym zastanawiać. Pytał mnie: "Skoro ty i tata się kochacie, to dlaczego ja się pojawiłem na świecie? I mam inną mamę?". W tym wypadku pomogły dobre relacje z mamą Leona. Na wspólnym spotkaniu wyjaśniły jemu, że wszyscy się bardzo lubią i są taką "niestandardową rodziną". - Spotkaliśmy się wtedy u nas w domu, z mojej inicjatywy. Mama Leona przyjechała ze swoim drugim malutkim synkiem. Wszystkie dzieci bawiły się razem, a my siedzieliśmy na kanapie i rozmawialiśmy. Dziś nasza patchworkowa rodzina naprawdę dobrze daje sobie radę. Leon czasem mówi do mnie "mamo". Aktorka przyznała również, że jest bardzo zadowolona z relacji, jakie łączą ją z mamą Leona. Jak zaznaczyła, nigdy nie podważała jej zdania. A nauczyła się takiego podejścia od swojej mamy, bo sama wychowywała się bez ojca. Rozmowa w "Show" nie kończyła się na dzieciach i relacji z byłą partnerką męża. Kolejnym tematem był związek gwiazdy. Gąsiorowska po raz pierwszy opowiedziała o początkach tej niełatwej kiedyś znajomości. - Kiedy się spotkaliśmy, od razu było wiadomo, że jakaś niezwykła siła ciągnie nas do siebie. Przestraszyliśmy się tego i przez kilka lat unikaliśmy się nawzajem. Kiedy spotkaliśmy się ponownie w pracy pięć lat temu, byliśmy pewni, że nie uciekniemy. Gąsiorowska i Żurawski poznali się na planie serialu, kiedy on był jeszcze z mamą Leona. O ich romansie rozpisywały się więc tabloidy. Osoba z otoczenia Gąsiorowskiej miała ponoć powiedzieć (według "Rewii"), że aktorka "Michała chciała bardzo i nie myślała o tym, że inna kobieta przez to ucierpi". Mimo złej prasy para zaczęła pojawiać się razem na oficjalnych imprezach, a 4 lata temu wzięli ślub. Jak dziś wygląda ich miłość? Aktorka wyjawiła, że niedawno chwyciła za telefon, żeby powiedzieć mężowi, że czuje renesans miłości. A on na to... że ma tak samo! Mimo wychowywania dzieci Gąsiorowska nie rezygnuje z kariery zawodowej. Wraca już na salony oraz rozkręca szkołę aktorską, którą prowadzi z Michałem Żurawskim. A przy tym wygląda świetnie!

Szczęśliwa mama udzieliła "Show" pierwszego wywiadu po narodzinach drugiego dziecka. W show-biznesie to nic zaskakującego, ale w przypadku Romy Gąsiorowskiej, która nie wpuszcza kolorowej prasy do swojego życia prywatnego, to rzecz niezwykła.

Aktorka wychowuje obecnie trójkę dzieci i nadal myśli o jeszcze jednym! Ale ponieważ już dwa razy miała cesarskie cięcia, od lekarzy usłyszała, że trzecia ciąża może być ryzykowna.

Michał ma jeszcze sześcioletniego syna Leona z poprzedniego związku. W naszym domu jest więc trójka dzieci. A ponieważ ja miałam już dwa cesarskie cięcia, od lekarzy usłyszałam, że trzecia ciąża nie jest dla mnie zalecana. Chyba więc nie będę ryzykować. Jestem usprawiedliwiona. Ale zawsze chciałam adoptować dziecko. I pewnie kiedyś to zrobię.

Aktorka po raz pierwszy powiedziała też o tym, jak jej syn Klemens przyjął w rodzinie młodszą siostrę.

Klemens ma dwa i pół roku i jest kochanym braciszkiem. Tuli małą, całuje, trzyma za rączki. Gdy siostra płacze, on od razu przybiega do niej ze smoczkiem. Krzyczy "Jadzia, Jadzia" i chce jej pomóc. Cieszę się, że mam córkę, a nie drugiego synka, bo nadal Klimek jest moim jedynym najcudowniejszym synkiem, a Jadzia najcudowniejszą córeczką.

Roma Gąsiorowska zaczęła spotykać się ze swoim mężem Michałem Żurawskim, kiedy Leon miał półtora roku. Przez kilka lat chłopiec cieszył się, że ma dwie mamy.

Przez kilka lat to, że miał dwie mamy wydawało mu się naturalne. (...) Ale kiedy skończył pięć lat, zaczął intensywniej się nad tym zastanawiać. Pytał mnie: "Skoro ty i tata się kochacie, to dlaczego ja się pojawiłem na świecie? I mam inną mamę?".

W tym wypadku pomogły dobre relacje z mamą Leona. Na wspólnym spotkaniu wyjaśniły jemu, że wszyscy się bardzo lubią i są taką "niestandardową rodziną".

Spotkaliśmy się wtedy u nas w domu, z mojej inicjatywy. Mama Leona przyjechała ze swoim drugim malutkim synkiem. Wszystkie dzieci bawiły się razem, a my siedzieliśmy na kanapie i rozmawialiśmy. Dziś nasza patchworkowa rodzina naprawdę dobrze daje sobie radę. Leon czasem mówi do mnie mamo.

Aktorka przyznała również, że jest bardzo zadowolona z relacji, jakie łączą ją z mamą Leona. Jak zaznaczyła, nigdy nie podważała jej zdania. A nauczyła się takiego podejścia od swojej mamy, bo sama wychowywała się bez ojca.

Roma Gąsiorowska i Michał ŻurawskiFot. WBF

Rozmowa w "Show" nie kończyła się na dzieciach i relacji z byłą partnerką męża. Kolejnym tematem był związek gwiazdy. Gąsiorowska po raz pierwszy opowiedziała o początkach tej niełatwej kiedyś znajomości.

Kiedy się spotkaliśmy, od razu było wiadomo, że jakaś niezwykła siła ciągnie nas do siebie. Przestraszyliśmy się tego i przez kilka lat unikaliśmy się nawzajem. Kiedy spotkaliśmy się ponownie w pracy pięć lat temu, byliśmy pewni, że nie uciekniemy.

Gąsiorowska i Żurawski poznali się na planie serialu, kiedy on był jeszcze z mamą Leona. O ich romansie rozpisywały się więc tabloidy. Osoba z otoczenia Gąsiorowskiej miała ponoć powiedzieć (według "Rewii"), że aktorka "Michała chciała bardzo i nie myślała o tym, że inna kobieta przez to ucierpi". Mimo złej prasy para zaczęła pojawiać się razem na oficjalnych imprezach, a 4 lata temu wzięli ślub. Jak dziś wygląda ich miłość? Aktorka wyjawiła, że niedawno chwyciła za telefon, żeby powiedzieć mężowi, że czuje renesans miłości. A on na to... że ma tak samo!

Mimo wychowywania dzieci, Gąsiorowska nie rezygnuje z kariery zawodowej. Wraca już na salony oraz rozkręca szkołę aktorską, którą prowadzi z Michałem Żurawskim. A przy tym wygląda świetnie!

to