Dorociński prosi na FB o pomoc dla chorego psa z "Róży". Awantura: Niech ekipa zrobi zrzutę ze swoich gigantycznych gaży

Ma trzy łapy i znajduje się w ciężkim stanie.
Dorociński prosi o pomoc dla psa z Róży Awantura: Niech ekipa zrobi zrzutę ze swoich gigantycznych gaży Jeżeli oglądaliście "Różę" Smarzowskiego, być może pamiętacie trzynogiego psa. Dorociński właśnie zaaplował o pomoc w jego leczeniu. Jeżeli oglądaliście "Różę" Smarzowskiego, być może pamiętacie trzynogiego psa. To Cezar. Jest bardzo chory, lekarze podejrzewają guza w śledzionie. Oprócz tego zdiagnozowano u niego mechaniczne uszkodzenie kręgosłupa. Cezar prawie nie chodzi i - jak czytamy na założonym specjalnie dla niego profilu na Facebooku - "płacze z niemocy". O pomoc dla Cezara zaapelował również za pośrednictwem Facebooka Marcin Dorociński. Aktor często angażuje się w akcje pomocy zwierzętom, jest też m.in. ambasadorem organizacji WWF. Wpis o zbiórce pieniędzy dla chorego Cezara nieoczekiwanie stał się pretekstem do awantury pomiędzy fanami. Dorocińskiemu zarzucono, że prosi innych o pieniądze, a równie dobrze sam mógłby zafundować psu leczenie. Zaczęło się od wpisu jednej z internautek: - Jak pies grał w filmie, to może ekipa zrobi zrzutę ze swoich gigantycznych na pewno gaży, bo my tu zarabiamy najniższą krajową - napisała. Wtedy zaczęło się. Zwrócono jej uwagę, że zawsze może zrezygnować z internetu, wtedy starczy na kilka dodatkowych bochenków chleba. Ktoś zakwestionował jej wiedzę dotyczącą zarobków ekipy filmowej. Gorzkich komentarzy przybywało w mgnieniu oka. Dość powiedzieć, że internautów, którzy pamiętali, o co tu rzeczywiście chodzi, było jak na lekarstwo. Na szczęście odezwała się osoba odpowiedzialna za opiekę nad psem, której wypowiedź ucięła nieprzyjemne wpisy. Na stronie psiaka czytamy, że czuje się już nieco lepiej. Nadal jednak są potrzebne pieniądze na jego dalsze leczenie. Cezar nadal ma czucie w obydwu łapach - niestety nadal nie daje rady się podnosić, jedynie przekłada się z boku na klatkę piersiową oraz nadal przesuwa się po podłodze leżąc. Bardzo dobrze je i pije.

"Jak pies grał w filmie, to może ekipa zrobi zrzutę ze swoich gigantycznych na pewno gaży, bo my tu zarabiamy najniższą krajową" - tak zareagowała jedna z internautek na apel Dorocińskiego. I zaczęło się.

Jeżeli oglądaliście "Różę" Smarzowskiego, być może pamiętacie trzynogiego psa. To Cezar. Jest bardzo chory, lekarze podejrzewają guza w śledzionie. Oprócz tego zdiagnozowano u niego mechaniczne uszkodzenie kręgosłupa. Cezar prawie nie chodzi i - jak czytamy na założonym specjalnie dla niego profilu na Facebooku - "płacze z niemocy". O pomoc dla Cezara zaapelował również za pośrednictwem Facebooka Marcin Dorociński. Aktor często angażuje się w akcje pomocy zwierzętom, jest też m.in. ambasadorem organizacji WWF.

Cezar - piesek trójłapek, który zagrał w "Róży" Wojtka Smarzowskiego bardzo potrzebuje Waszej pomocy. Jest ciężko chory i walczy o życie. Zbierane są pieniądze na jego leczenie. To wiekowy pies, który zaznał mało dobra i miłości. Spróbujmy mu pomóc, może w jesieni jego życia los się do niego w końcu uśmiechnie?

Marcin DorocińskiScreen z Facebook.com/Marcin Dorociński

Wpis o zbiórce pieniędzy dla chorego Cezara nieoczekiwanie stał się pretekstem do awantury pomiędzy fanami. Dorocińskiemu zarzucono, że prosi innych o pieniądze, a równie dobrze sam mógłby zafundować psu leczenie. Zaczęło się od wpisu jednej z internautek:

Jak pies grał w filmie, to może ekipa zrobi zrzutę ze swoich gigantycznych na pewno gaży, bo my tu zarabiamy najniższą krajową - napisała.

Wtedy zaczęło się. Zwrócono jej uwagę, że zawsze może zrezygnować z internetu, wtedy starczy na kilka dodatkowych bochenków chleba. Ktoś zakwestionował jej wiedzę dotyczącą zarobków ekipy filmowej. Gorzkich komentarzy przybywało w mgnieniu oka. Dość powiedzieć, że internautów, którzy pamiętali, o co tu rzeczywiście chodzi, było jak na lekarstwo. Na szczęście odezwała się osoba odpowiedzialna za opiekę nad psem, której wypowiedź ucięła nieprzyjemne wpisy.

Facebook.comFacebook.com

Na stronie psiaka czytamy, że czuje się już nieco lepiej. Nadal jednak są potrzebne pieniądze na jego dalsze leczenie.

Cezar nadal ma czucie w obydwu łapach- niestety nadal nie daje rady się podnosić, jedynie przekłada się z boku na klatkę piersiową oraz nadal przesuwa się po podłodze leżąc. Bardzo dobrze je i pije.

Jeżeli ktoś chce pomóc Cezarowi, tutaj znajdzie potrzebne informacje.

Pies CezarScreen z Facebook.com

alex