Coraz więcej gwiazd fotografuje się w TAKICH sytuacjach. "Karmienie piersią jest naturalne". Przełamią tabu?

Publiczne karmienie dzieci jest obsceniczne? Gwiazdy przekonują, że nie. W ten sposób wyrażają poparcie dla tysięcy matek na całym świecie, które chcąc nakarmić na ulicy swoje pociechy, zmuszone są szukać spokojnego miejsca, na przykład toalety.
Czy Olivia Wilde przełamie tabu? Karmienie piersią jest naturalne! Publiczne karmienie dzieci jest obsceniczne? Gwiazdy przekonują, że nie. W ten sposób wyrażają poparcie dla tysięcy matek na całym świecie. "Karmienie piersią jest najbardziej naturalną rzeczą" - przekonuje Olivia Wilde pozując do zdjęcia wraz synkiem Otisem. Wrześniowy "Glamour" jest już mocno komentowany za sprawą niezwykłej sesji z udziałem Olivii Wilde. Na wysmakowanych zdjęciach gwiazdę "Dr. House'a" oraz "Tronu" widzimy między innymi z niespełna 4-miesięcznym synkiem Otisem Alexandrem. Na jednym z nich aktorka pozuje z obnażoną piersią w trakcie karmienia Otisa. - Karmienie piersią jest najbardziej naturalną rzeczą. Czuję, że Otis powinien być przy mojej piersi przez cały czas - powiedziała w towarzyszącym sesji wywiadzie. W ten sposób Olivia Wilde zupełnie świadomie zajęła głos w dyskusji dotyczącej publicznego karmienia piersią. Nie była pierwszą gwiazdą, która sfotografowała się w takiej sytuacji. Przed nią zrobiły to między innymi Gwen Stefani, Alanis Morissette i Pink. Swego czasu cały świat obiegło zdjęcie Salmy Hayek, która wtedy sama karmiła córkę Valentinę. W trakcie podróży charytatywnej do Sierra Leone, kierowana odruchem serca, przystawiła do piersi afrykańskie niemowlę, którego matka była zbyt słaba, żeby samodzielnie wytworzyć mleko. W Polsce zaś widzieliśmy na billboardach UNICEF-u karmiącą Annę Marię Jopek. Czy publiczne karmienie piersią jest wciąż problemem i powodem do wstydu? Ilość akcji przekonujących, że jest to czynność całkowicie naturalna, sugeruje, że tak. W 2011 roku na stacji metra Pole Mokotowskie w Warszawie nagle pojawiła się grupa około 30 matek z dziećmi. Ich happening miał pokazać, że w karmieniu niemowlęcia w takim miejscu nie ma niczego obscenicznego. - To jest naturalne i nie powinno być przedmiotem kontrowersji. Bo jak dziecko ma zrozumieć, że teraz mu jeść nie wolno? Że jego jedzenie kogoś tam obraża? - mówiła wtedy jedna z mam w rozmowie z Warszawa.gazeta.pl. Bezceremonialność, z jaką karmiące matki są wypychane z przestrzeni publicznej, najlepiej obrazuje mocna w formie kampania społeczna "When nurture calls", zorganizowana przez studentów wydziału artystycznego University of Northean Texas. Na przygotowanych przez nich zdjęciach widzimy kobiety karmiące w... publicznych toaletach. To często jedyne miejsce, w którym matka może w spokoju nakarmić swoje maleństwo bez narażania się na oburzenie otoczenia. - Smacznego. Stolik dla dwojga. Prywatny posiłek - brzmiały wymowne hasła dołączone do posterów. - Skoro dorośli unikają jedzenia w toaletach, to logiczne, że dzieci też nie powinniśmy na to skazywać - brzmiało przesłanie akcji. - W Polsce wielokrotnie słyszymy głosy o tym, że publiczne karmienie piersią jest zbyt naturalistyczne i może powodować niesmak, szczególnie w restauracjach czy kawiarniach - komentuje akcję Magdalena Ramos-Smul z Fundacji Mleko Mamy na stronie Edziecko.pl. - Nie wiadomo, dlaczego karmienie piersią przez wiele osób nie jest traktowane jako naturalny sposób odżywiania małego człowieka. Żadna z dorosłych osób nie chciałaby jeść w toalecie. Dlaczego więc najmłodszych wysyła się na posiłek do toalety? - pyta retorycznie. Jeżeli ktoś nie wierzy, że współcześnie to wciąż problem, może przekonać się, wpisując na Facebooku hasztag #PBAP2014. Są tam gromadzone linki do tekstów dotyczących problemu oraz zdjęcia matek, które publicznie karmią swoje pociechy, wykonując przy okazji zwykłe czynności, na przykład zakupy. Nie wiadomo, na ile zaangażowanie gwiazd pozwoli przełamać społeczne tabu związane z publicznym karmieniem piersią. Jednak przez swoje zaangażowanie wysyłają jednocześnie dwa komunikaty. Pierwszy, że są takimi samymi matkami jak inne kobiety, i drugi, że karmienie dziecka to zwykła czynność i czas najwyższy, żeby tak była przez społeczeństwo traktowana.

"Karmienie piersią jest najbardziej naturalną rzeczą" - przekonuje Olivia Wilde pozując do zdjęcia wraz synkiem Otisem.

Wrześniowy "Glamour" jest już mocno komentowany za sprawą niezwykłej sesji z udziałem Olivii Wilde. Na wysmakowanych zdjęciach gwiazdę "Dr. House'a" oraz "Tronu" widzimy między innymi z niespełna 4-miesięcznym synkiem Otisem Alexandrem. Na jednym z nich aktorka pozuje z obnażoną piersią w trakcie karmienia Otisa.

Karmienie piersią jest najbardziej naturalną rzeczą. Czuję, że Otis powinien być przy mojej piersi przez cały czas - powiedziała w towarzyszącym sesji wywiadzie.

olivia palermo, dziecko, synGlamour

W ten sposób Olivia Wilde zupełnie świadomie zajęła głos w dyskusji dotyczącej publicznego karmienia piersią. Nie była pierwszą gwiazdą, która sfotografowała się w takiej sytuacji. Przed nią zrobiły to między innymi Gwen Stefani, Alanis Morissette i Pink. Swego czasu cały świat obiegło zdjęcie Salmy Hayek, która wtedy sama karmiła córkę Valentinę. W trakcie podróży charytatywnej do Sierra Leone, kierowana odruchem serca, przystawiła do piersi afrykańskie niemowlę, którego matka była zbyt słaba, żeby samodzielnie wytworzyć mleko. W Polsce zaś widzieliśmy na billboardach UNICEF-u karmiącą Annę Marię Jopek.

Czy publiczne karmienie piersią jest wciąż problemem i powodem do wstydu? Ilość akcji przekonujących, że jest to czynność całkowicie naturalna, sugeruje, że tak.

<< ZDJĘCIA GWIAZD KARMIĄCYCH DZIECI >>

W 2011 roku na stacji metra Pole Mokotowskie w Warszawie nagle pojawiła się grupa około 30 matek z dziećmi. Ich happening miał pokazać, że w karmieniu niemowlęcia w takim miejscu nie ma niczego obscenicznego.

To jest naturalne i nie powinno być przedmiotem kontrowersji. Bo jak dziecko ma zrozumieć, że teraz mu jeść nie wolno? Że jego jedzenie kogoś tam obraża? - mówiła wtedy jedna z mam w rozmowie z Warszawa.gazeta.pl.

Bezceremonialność, z jaką karmiące matki są wypychane z przestrzeni publicznej najlepiej obrazuje mocna w formie kampania społeczna "When nurture calls", zorganizowana przez studentów wydziału artystycznego University of Northean Texas. Na przygotowanych przez nich zdjęciach widzimy kobiety karmiące w... publicznych toaletach. To często jedyne miejsce, w którym matka może w spokoju nakarmić swoje maleństwo bez narażania się na oburzenie otoczenia.

Smacznego. Stolik dla dwojga. Prywatny posiłek - brzmiały wymowne hasła dołączone do posterów.

Skoro dorośli unikają jedzenia w toaletach, to logiczne, że dzieci też nie powinniśmy na to skazywać - brzmiało przesłanie akcji.

Plakaty kampanii Fot. whennurturecalls.org

W Polsce wielokrotnie słyszymy głosy o tym, że publiczne karmienie piersią jest zbyt naturalistyczne i może powodować niesmak, szczególnie w restauracjach czy kawiarniach - komentuje akcję Magdalena Ramos-Smul z Fundacji Mleko Mamy na stronie Edziecko.pl. - Nie wiadomo dlaczego karmienie piersią przez wiele osób nie jest traktowane jako naturalny sposób odżywiania małego człowieka. Żadna z dorosłych osób nie chciałaby jeść w toalecie. Dlaczego więc najmłodszych wysyła się na posiłek do toalety? - pyta retorycznie.

Jeżeli ktoś nie wierzy, że współcześnie to wciąż problem, może przekonać się, wpisując na Facebooku hasztag #PBAP2014. Są tam gromadzone linki do tekstów dotyczących problemu oraz zdjęcia matek, które publicznie karmią swoje pociechy, wykonując przy okazji zwykłe czynności, na przykład zakupy.

Nie wiadomo, na ile zaangażowanie gwiazd pozwoli przełamać społeczne tabu związane z publicznym karmieniem piersią. Jednak przez swoje zaangażowanie wysyłają jednocześnie dwa komunikaty. Pierwszy, że są takimi samymi matkami jak inne kobiety, i drugi, że karmienie dziecka to zwykła czynność i czas najwyższy, żeby tak była przez społeczeństwo traktowana.

alex