Anna Mucha kontra Terlikowska w studiu TVN24. Czy rodzice powinni chodzić nago przy dzieciach? Zgody nie było, ale na koniec...

Mucha jako ekspertka w programie publicystycznym.

Anna Mucha wzięła udział w dyskusji na temat nagości dzieci na plaży i nagości dorosłych przy dzieciach. Zmierzyła się na argumenty z Małgorzatą Terlikowską. Obie panie zajęły w sprawie opozycyjne stanowiska.

Anna Mucha zrezygnowała ostatnio z prowadzenia bloga. Teraz swoimi poglądami dzieli się na stronie Mamadu.pl - portalu o tematyce parentingowej, dla którego pisują również inni młodzi rodzice. Jej ostatni manifest "Żeby cipka była cipką" był przyczynkiem do rozmowy o nagości dzieci w studiu programu "Tak jest" TVN24.

Plaża jest miejscem publicznym i dzieci powinny być ubrane - rozpoczęła dyskusję etyk, Małgorzata Terlikowska. - Ja swoje dzieci ubieram w stroje kąpielowe i kąpielówki, a przebierają się dyskretnie. Właśnie po to, żeby nie gorszyć. My uczymy nasze dzieci, że nagość jest zarezerwowana dla pewnej sfery bardzo intymnej. Dzieci są nauczone, żeby szanować swoją nagość i intymność, bo nagość jest pewną wartością i nie pokazujemy jej każdemu.

Terlikowska uważa także, że nagość na plaży jest zwyczajnie niehigieniczna. W piasku gromadzić się mogą zarazki i bakterie. Mucha zgodziła się z tym argumentem, ale zdecydowanie sprzeciwiła się słowom o "gorszeniu" innych obecnych na plaży. W tym miejscu postanowiła odwołać się do swojego wcześniejszego apelu.

Ten tekst powstał w odpowiedzi na to, co napisała jedna z matek będących autorką na Mamadu.pl. Ona się obawiała tych wszechobecnych pedofilów, którzy gdzieś tam siedzą w krzakach i obserwują nasze dzieci. Mam wrażenie, że jeżeli będziemy myśleć w tych kategoriach, to właśnie środowiska pedofilskie wygrywają w jakiś sposób, ponieważ zmieniają nasze patrzenie i naszą rzeczywistość. To taki sam argument jak "założyła spódniczkę mini, więc się prosiła o gwałt". Nie! Dzieciak ma prawo do tego, żeby biegać po plaży z gołym tyłkiem, bo jest dzieckiem.

Panie nie doszły do porozumienia w tej kwestii. Łatwiej nie było zresztą również przy kolejnej. "Czy rodzice powinni chodzić nago przy dzieciach?" - pytał prowadzący program Maciej Knapik. Znów odmienne opinie i mocne argumenty.

Nagość jest zarezerwowana dla męża, jest zarezerwowana dla sypialni. (...) Dzieci powinny uczyć się, że w naszej kulturze zakrywamy się i nie ma ekshibicjonizmu w domu - twierdzi Terlikowska.
Nagość jest naturalna. Jest naturalnym etapem, normalnym stanem. Chciałabym, żeby moje dzieci również się akceptowały w pełni. Chciałabym, żeby otwartym tekstem rozmawiały o swoich potrzebach i seksualności. Oczywiście te rozmowy byłyby dostosowane do ich wieku i możliwości zrozumienia. Nie chciałabym im opowiadać bajek - uważa natomiast Mucha.

Dyskusja, mimo bardzo sprzecznych stanowisk, przebiegła w dość spokojnej atmosferze. Mucha zgodziła się z Terlikowska w jednej rzeczy - dzieci może razić nagość obcych ludzi, właśnie m.in. na plaży. Czym innym jest nagość rodzica, czym innych nieznajomego. Widok taki może według pań zszokować dziecko. Obie zgodnie stwierdziły, że nie chciałyby, aby obok nich i ich dzieci na plaży leżał nagi mężczyzna. Zwieńczeniem rozmowy było zaproszenie Terlikowskiej do współtworzenia portalu Mamadu.pl. Aktorka pragnie bowiem pokazywać różne sposoby myślenia i podejścia do spraw wychowania dzieci.

A tak na marginesie, czy też nie możecie oderwać wzroku od tego dekoltu?

<< ZOBACZ OGROMNY DEKOLT ANNY MUCHY>>

Agnieszka Bielecka