Andrzej Kopiczyński nie miał łatwego dzieciństwa. "Pamiętam głód. Byłem niedożywiony, kradłem"

Andrzej Kopiczyński, aktor pamiętany jako słynny "Czterdziestolatek", zmarł w czwartek w wieku 82 lat. Dwa lata wcześniej w wywiadzie wspominał swoją ciężką młodość w czasach powojennych.

Andrzej Kopiczyński trwałe miejsce w historii polskiej kinematografii i w naszej pamięci zapewnił sobie rolą w kultowym serialu "Czterdziestolatek". Zagrał tam inżyniera Karwowskiego, zasadniczego, nieco sztywnego budowniczego Trasy Łazienkowskiej.

W czwartek media obiegła informacja, że aktor, który od kilku lat zmagał się z chorobą Alzheimera, odszedł w wieku 82 lat. Niewiele ponad dwa lata wcześniej w jednym z wywiadów zdradził, że jego młodość nie należała do najłatwiejszych. W rozmowie z "Na żywo" wrócił wspomnieniami do nastoletnich czasów. Przyznał, że jako dziecko często chodził głodny.

Pamiętam głód. Byłem niedożywiony. Chodziłem po świetlicach domów dziecka. Gdy w jednym zjadłem zupę, biegłem do następnego. Kradłem. Wiele mieszkań poniemieckich było zaplombowanych. Dla mnie i kolegów to nie był problem. Kradliśmy ołowiane rury z mieszkań, bo ołów bardzo dobrze szedł - wyznał w 2014 roku.

Andrzej Kopiczyński był trzykrotnie żonaty. Jego ostatnia żona, Monika Dzienisiewicz-Olbrychska, zmarła w czerwcu tego roku. Doczekał się także córki, Katarzyny, która była owocem małżeństwa z Ewą Żukowską.

alex, MK