Skandal w ministerstwie. Boni: Powiedziałem "dzień dobry" posłowi Korwin-Mikkemu, uderzył mnie w twarz

"To nie jest normalne".

"Janusz Korwin-Mikke uderzył mnie w twarz" - poinformował na Twitterze Michał Boni.

Janusz Korwin-Mikke i Michał Boni uczestniczyli w MSZ w spotkaniu posłów do Parlamentu Europejskiego. To tam miało dojść do spoliczkowania.

Powiedziałem "dzień dobry" posłowi Korwin-Mikkemu, uderzył mnie w twarz. To nie jest normalne! - napisał na Twitterze Michał Boni.

Do incydentu wrócił w rozmowie z radiem TOK FM, gdzie podał więcej szczegółów.

Jest spotkanie posłów do Parlamentu Europejskiego w pałacyku MSZ z kierownictwem resortu. Mamy rozmawiać o współpracy mimo różnic politycznych między naszymi posłami. Powiedziałem "dzień dobry" posłowi Korwin-Mikkemu, który stał obok mnie bokiem. Korwin-Mikke podszedł do mnie i mnie spoliczkował - czytamy na stronie Gazeta.pl. - Powiedziałem, że to nie jest godne zachowanie. Poseł odparł, że robiłem jakieś straszne rzeczy, więc powiedziałem, że za te wszystkie trudne sprawy dotyczące podpisania przeze mnie w 1985 r. takiego papieru - w szantażu zresztą - przepraszałem publicznie - dodał europoseł.

Gazeta.pl przypomina, że przed miesiącem lider Kongresu Nowej Prawicy zapowiadał, że przy najbliższej okazji zaatakuje Boniego.

Parę lat później przyznał się, że był agentem. Nie przeprosił mnie, więc gdy go spotkam, dam mu w mordę.

Michał BoniScreen z Twitter.com/Michał Boni

alex