Polski lalkarz zrobił furorę w brytyjskim "Mam Talent". A potem: Sam stałem się lalką w rękach telewizji

Jak sobie poradził?

- Sam stałem się lalką w rękach telewizji - tymi słowami Tony Puppets opisuje swój występ w półfinale brytyjskiego show. Szkoda, bo miał szansę na wygraną.

Polski lalkarz Kony Puppets doszedł aż do półfinału w brytyjskim "Mam Talent". Polak we wtorek wystąpił na scenie w towarzystwie trzech naturalnej wielkości lalek: Madonny, Britney Spears i Lady Gagi. Kukły tańczyły i zabawnie wyginały się w rytm muzyki. Jurorzy w trakcie pokazu zaśmiewali się do łez, a jednak wszyscy byli na "nie". Zgodnie z regułami programu, wraz z ostatnim "krzyżykiem" występ został przerwany. Tony wyraził swój żal na Facebooku i stwierdził, że sam stał się kukłą.

Zakończyłem przygodę z "Britain's Got Talent" spektakularnymi czterema XXXX od jury podczas półfinału. Po nieprzyjemnym werdykcie, starałem się zachować profesjonalnie (byłem w lekkim szoku), gdyż sam stałem się lalką w rękach telewizji. Nie mam zamiaru zarzucić swoich działań, a wręcz przeciwnie, dołożę starań, by je ulepszać oraz kierować je tylko do właściwych odbiorców. Jest cała lista osób, którym chciałbym podziękować z produkcją BGT na czele, która dołożyła wszelkich starań, by show wyglądał w ten sposób. Poznałem kulisy tego programu i przeżyłem przygodę i podobnie jak Edith Piaff - Niczego nie żałuję :) - napisał na Facebooku.

KONY PuppetsFacebook.com/ KONY Puppets - lalkarstwo medialne

Po występie Tony wrzucił na profil zdjęcie swoich - jak je pieszczotliwie nazywa - "Puppets Diva".

KONY PuppetsFacebook.com/ KONY Puppets - lalkarstwo medialne

Zobaczcie ten występ.

4 "krzyżyki" są sporym zaskoczeniem, bo pierwszy występ Polaka zrobił furorę i zdobył serca jurorów i publiczności. Na początek Kony przeprosił za brak spodni.

Przepraszam za moje "nie" spodnie. Nie mam spodni, mam legginsy - powiedział lekko łamaną angielszczyzną.

Ale najlepsze dopiero miało się zacząć. Na scenę wkroczyły wielkie lalki, a wśród nich podobizna Beyonce. Puppety zaczęły tańczyć w rytm "Crazy in love". Kiedy lalka Bey zaczęła robić szpagaty i wymachiwać rękoma - jury i publiczność były już kupione. Potem było jeszcze lepiej - w trakcie "Single ladies" lalka Beyonce "zgubiła głowę". Zobaczcie jego występ w "Britain Got Talent".

Kony miał szansę na wygraną - doszedł do półfinału show. Lalkarz udostępnił na swoim profilu na Facebooku zdjęcie programu prezentujące 46 półfinalistów.

Konrad Kony CzarkowskiFacebook.com/ Konrad Kony Czarkowski

Razem z Beyonce podziękował także fanom na filmie.

Jeśli chcecie zobaczyć więcej gwiazd puppetów oglądajcie "Britain Got Talent". Proszę głosujcie na mnie, jeśli dostanę się do finału, oczywiście, że się dostanę - przekonywał.

Konrad Kony CzarkowskiFacebook.com/ Konrad Kony Czarkowski

Kony Puppets naprawdę nazywa się Konrad Czarkowski i mieszka w Warszawie. Ma 32 lata. Jak zapewniał, w "Britain Got Talent" chciał pokazać coś, czego jeszcze wcześniej nie było.

Przyszedłem tutaj, by pokazać nową erę lalkarstwa. Nikt tego nie robił przede mną. Przyjechałem do "Britain Got Talent", bo to największy show i jest blisko Polski - powiedział przed występem.

Londyn chyba mu się spodobał.

Wraz z Beyoncé szalejmy w Londynie. Pozdrawiam - napisał na Facebooku.

Konrad Kony CzarkowskiFacebook.com/ Konrad Kony Czarkowski

Czarkowski studiował na Uniwersytecie Zachodniego Ontario w kanadyjskim Londynie, dowiadujemy się z jego profilu. Lalkarz wystąpił wcześniej w polskim "Mam talent" w 2009 roku, przedstawiał się: Konrad Kony Czarkowski. Doszedł wtedy do finału. Zobaczcie jego występy.

Kony'ego Puppetsa mogliśmy obejrzeć też w reklamach krokietów Virtu, w których użyczał ruchów rąk lalkom. Tak reklamuje się na swoim kanale na Youtube.

Jestem jedynym na rynku lalkarzem medialnym. Zajmuję się całościowym przygotowaniem produkcji lalkowej (reklama, event, show) od projektu i budowy lalki aż po scenariusz i animację - czytamy.

Żałujecie, że odpadł?

Vic