Alicja Bachleda-Curuś pierwszy raz tak szczerze o Farrellu: Nie czuję się skrzywdzona, nasze rozstanie...

Aktorka zabrała głos w sprawie związku z Farrellem.
Bachleda-Curuś szczerze o Farrellu Aktorka zabrała głos w sprawie związku z gwiazdorem. "Nasze rozstanie nie było zaskoczeniem" - tymi słowami Alicja Bachleda-Curuś podsumowała swój związek z Colinem Farrelem. "Nasze rozstanie nie było zaskoczeniem" - tymi słowami Alicja Bachleda-Curuś podsumowała swój związek z Colinem Farrelem. najgłośniejszy swego czasu związek polskiego show-biznesu. Co jeszcze zdradziła aktorka? Alicja Bachleda-Curuś, do tej pory nieskłonna do rozmowy o sprawach prywatnych, wreszcie zabrała głos. W rozmowie z "Pani" wyznała, że rozstanie z Colinem Farrellem było do przewidzenia. Jest jednak wdzięczna za to, że aktor dokłada wszelkich starań, by ich kontakty wciąż przebiegały w życzliwej atmosferze: - Nie czuję się skrzywdzona, nasze rozstanie nie było zaskoczeniem. Natomiast moja miłość do Henia była na tyle mocna, że stanowiła priorytet i emocje nie mogły temu przeszkodzić. Ale do tanga trzeba dwojga, więc gdyby nie dobra wola drugiej strony, nie byłoby to możliwe. My z Colinem bardzo się staramy, mimo że nie jesteśmy razem, być ze sobą blisko, spędzamy w trójkę dużo czasu. Na razie Henio nie zadaje zbyt wielu pytań, ma zaledwie cztery lata i nie jest jeszcze gotowy na poważną rozmowę. Wydaje mi się jednak, że jest szczęśliwy - powiedziała aktorka w rozmowie z "Pani". Teraz najważniejszy jest syn aktorki, 4-letni Henryk. - Wiemy, że nie chodzi o nas, tylko o tego małego człowieka, dlatego nie było i nie ma między nami konfliktów, które mogłyby coś zepsuć. Myślę, że udało się nam ocalić bliskość i przyjaźń. Lubimy się i Henio to czuje - dodała Alicja Bachleda-Curuś. A.B.C. długo nie chciała rozmawiać o związku z Farrellem. Nic dziwnego, bo swego czasu budził ogromne emocje i rozpisywały się o nim wszelkie możliwe tytuły prasowe. Para spotykała się od 2008 roku. W październiku 2009 r. urodził się ich syn, Henio. Para rozstała się w 2011 roku.

"Nasze rozstanie nie było zaskoczeniem" - tymi słowami aktorka streściła najgłośniejszy swego czasu związek polskiego show-biznesu. Co jeszcze zdradziła A.B.C.?

Alicja Bachleda-Curuś do tej pory nieskłonna do rozmowy o sprawach prywatnych, wreszcie zabrała głos. W rozmowie z "Pani" wyznała, że rozstanie z Colinem Farrellem było do przewidzenia. Jest jednak wdzięczna za to, że aktor dokłada wszelkich starań, by ich kontakty wciąż przebiegały w życzliwej atmosferze.

Nie czuję się skrzywdzona, nasze rozstanie nie było zaskoczeniem. Natomiast moja miłość do Henia była na tyle mocna, że stanowiła priorytet i emocje nie mogły temu przeszkodzić. Ale do tanga trzeba dwojga, więc gdyby nie dobra wola drugiej strony, nie byłoby to możliwe. My z Colinem bardzo się staramy, mimo że nie jesteśmy razem, być ze sobą blisko, spędzamy w trójkę dużo czasu. Na razie Henio nie zadaje zbyt wielu pytań, ma zaledwie cztery lata i nie jest jeszcze gotowy na poważną rozmowę. Wydaje mi się jednak, że jest szczęśliwy - powiedziała aktorka w rozmowie z "Pani".

Alicja Bachleda-Curuś, Colin FarrellForum

Teraz najważniejszy jest syn aktorki, 4-letni Henryk.

Wiemy, że nie chodzi o nas, tylko o tego małego człowieka, dlatego nie było i nie ma między nami konfliktów, które mogłyby coś zepsuć. Myślę, że udało się nam ocalić bliskość i przyjaźń. Lubimy się i Henio to czuje - dodała Alicja Bachleda-Curuś.

Colin FarrellEastNews

A.B.C. długo nie chciała rozmawiać o związku z Farrellem. Nic dziwnego, bo swego czasu budził ogromne emocje i rozpisywały się o nim wszelkie możliwe tytuły prasowe. Zosia z "Pana Tadeusza", eksportowa polska aktorka - jak była wtedy odbierana przez media - zakochała się w hollywoodzkim amancie, cieszącym się opinią bawidamka. Para spotykała się od 2008 roku. W październiku 2009 urodził się ich syn, Henio. Para rozstała się w 2011 roku.

Vic

Więcej o: