"Polecam walnąć 50-tkę, gdy partner jest nieurodziwy". "Łatwiej jest z tymi, które znam". Znani aktorzy o...

Zobacz jakie mają sposoby.

Sceny miłosne są dla aktorów zawsze dużym stresem. Agnieszka Jastrzębska z "DD TVN" zapytała, co w takich ujęciach jest najtrudniejsze oraz jak aktorzy się do nich przygotowują.

Przemysław Cypryański dba w takich sytuacjach głównie o partnerkę.

Na pewno nie uczymy się tekstu. Bo najłatwiej by było uciec od pytania i powiedzieć, że uczę się tekstu. Staram się podchodzić do tego dokładnie tak samo jak do innych scen. Wszyscy tak mówią, ale tak nie jest. Z prysznicem - mam nadzieję, że każdy robi to codziennie, ja nałogowo żuje gumy du żucia. Staram się zapewnić komfort partnerce - powiedział Przemysław Cypryański.

Piotr Polk woli całować się na planie ze zaprzyjaźnionymi aktorkami.

Jest różnica między scenami intymnymi z aktorkami, które znam i z którymi się przyjaźnią, a z tymi, których nie znam - powiedział.
Z którymi jest łatwiej? - zapytała Agnieszka Jastrzębska.
Jednak mimo wszystko z tymi, które znam, aczkolwiek i w jednym i w drugim przypadku, te sceny są jednymi z najtrudniejszych do zagrania, przynajmniej dla mnie.

Weronika Książkiewicz podchodzi do sprawy bardzo profesjonalnie, ale zdecydowanie woli spontaniczne sceny miłosne.

Nie próbuję się tego wcześniej, dopiero kiedy jest akcja, to się idzie w tę scenę, nie ma co próbować - powiedziała.

Julia Kamińska zdradziła, jak wyglądały przygotowania do pierwszego pocałunku z Filipem Bobkiem na planie serialu "Brzydula".

Nie miałam z tym problemu, staram się podchodzić do tego profesjonalnie. To jest moja praca, może trochę dziwna. Z Filipem Bobkiem nie stresowaliśmy się specjalnie, z tego co pamiętam. Było wielkie podekscytowanie na planie, bo to było chyba w 126 odcinku dopiero, był ten pierwszy pocałunek. To był sen, wchodziliśmy do gabinetu Marka i całowaliśmy się, ja lądowałam na biurku. Umyliśmy zęby, wódki się nie napiliśmy, bo wódkę piliśmy już wcześniej, to był bardzo odległy odcinek.

Joanna Jabłczyńska przyznaje, że sceny wymagające pocałunków zdecydowanie są dla niej najgorszymi do zagrania.

Ja się bardzo stresuję, to są sceny, których najbardziej nie lubię. Pacyfikuję reżysera, żeby pamiętał, że to leci o 20, to dzieci oglądają. Z partnerem też dogaduję przed, gdzie jest ta granica.

Antoni Królikowski stawia zdecydowanie na zapach. Dlatego wymienia, czego nie wolno jeść w dniu, gdy na planie ma do odegrania scenę miłosną.

Zależy jak mocna scena jest to, moim zdaniem. Ale na pewno śledź, kiełbasa i czosnek to nie jest dobry pomysł. Ewentualnie guma do żucia, jakaś ładna woda toaletowa, perfumy. Przede wszystkim wspólna rozmowa z partnerką pomaga.

Co jeszcze wyznały gwiazdy? Zobacz wideo.

PeeR