Michał Piróg napisał na Facebooku, że stracił telefon za 6 tysięcy. Internauci jednak zwrócili uwagę na coś innego

Nie wszyscy internauci współczuli Michałowi Pirógowi z powodu straty drogiego telefonu. Wielu zwracało uwagę na nieco inny aspekt tej mimo wszystko przykrej sprawy.

Michał Piróg wydał właśnie autobiograficzną książkę "Chcę żyć". Tancerz pracowicie promuje ją nie tylko jeżdżąc po Polsce na spotkania autorskie, ale również udzielając się w mediach. Ostatnio spotkała go przykra przygoda, o której napisał na Facebooku.

Telefon był i telefonu nie ma. Taka sytuacja, 6 tysi w plecy, a co ku*waaaa - napisał.

Michał PirógScreen z Facebook.com

Nie wszyscy internauci współczuli mu utraty drogiego telefonu. Nie brakowało i takich głosów:

To co to był za telefon za 6 tysięcy? Wykładany diamentami? To tylko pokazuje, że ludzie rzeczywiście nie mają na co kasy wydawać. Swoją drogą telefon to tylko telefon i nie warto przepłacać - napisał jeden z internautów.

Michał PirógScreen z Facebook.com

Trzeba przestać tyle pić!
Jedyne 6 koła? Olać.
Oj Michaś... a trzeba było siedzieć w domu.

Michał PirógScreen z Facebook.com

Co to było? iPhone ze złota?

Michał PirógScreen z Facebook.com

Najciekawsze jest jednak to, że prawdopodobnie to nie pierwsza taka przygoda tancerza. Internauci wytknęli mu to.

Ty lubisz gubić te telefony.
I czemu mnie to nie dziwi. One często Ci przepadają.

Michał PirógScreen z Facebook.com

Michał PirógScreen z Facebook.com

Michał PirógKapif

alex