Richardson fotografował sławy: od Obamy po Beyonce. Teraz modelki oskarżają go o molestowanie, a "Vogue" zwalnia

To najgłośniejsza sprawa ostatnich tygodni.

Terry Richardson to bez wątpienia jeden z ulubionych fotografów gwiazd. O pozowaniu nowojorczykowi marzy każdy bywalec zagranicznych czerwonych dywanów. Sesją z Richardsonem mogą pochwalić się Anja Rubik, Rihanna, Jared Leto, Madonna, Emily Ratajkowski, a nawet Barack Obama. Ale nad jego karierą zawisły właśnie czarne chmury. Wszystko przez pogłoski o gwałtach, masturbacjach i zmuszaniu modelek do seksu w zamian za sesje dla znanych magazynów.

Redakcja magazynu "Vogue" szybko zareagowała na szerzące się plotki. W krótkim oświadczeniu dla prasy zapowiedziała, że nie planują w najbliższym czasie publikować zdjęć Richardsona.

Ostatni projekt realizowany wraz z Terrym Richardsonem miał miejsce w czerwcu 2010 roku i nie mamy w planach dalszej współpracy z nim - ogłosiła w niedzielę rzeczniczka prasowa amerykańskiej edycji "Vogue", Hildy Kuryk.

Richardson jest jedną z największych gwiazd fotografii ostatnich lat, a o współpracy z nim marzyła do tej pory każda modelka. Terry, który zasłynął epatującymi seksem zdjęciami najbardziej wpływowych osób na świecie, może mieć jednak problem z odbudowaniem nadszarpniętego wizerunku. Wszystko zaczęło się, gdy dwie modelki, Sara Ziff i Alise Shoemaker, oskarżyły go o molestowanie i nakłanianie do seksu. Obie utrzymują, że Richardson kazał im rozebrać się do naga już na castingu, w trakcie sesji zmuszał je rzekomo do zachowań, które prawo określa mianem "innych czynności seksualnych". Po kilku dniach milczenia fotograf odpowiedział na ich zarzuty.

Współpracowałem z wyrażającymi na to zgodę dorosłymi kobietami, które miały pełną świadomość natury tych prac. Nigdy nie wykorzystałem oferty pracy lub groźby, by zmuszać kogoś do czegoś, czego nie chciał zrobić - napisał na swoim blogu.

Terry Richardson, Anja RubikTerryrichardson.com

Richardson jest pewien, że za całym skandalem stoją media plotkarskie nastawione na "klikalność". Jednak nie tylko Ziff i Shoemaker oskarżają fotografa o nieodpowiednie zachowanie i nadużywanie swojej pozycji. Kilka dni temu anonimowa modelka przywołała traumatyczne wspomnienia sprzed lat, kiedy to Richardson, na oczach asystenta, miał zgwałcić ją podczas sesji zdjęciowej. Wpis zniknął już z sieci, a jego autentyczność nie została potwierdzona. Chwilę później padł kolejny zarzut. Modelka Emma Appleton napisała na swoim Twitterze, że Richardson oferował jej sesję w prestiżowym "Vogue'u" w zamian za seks. Jej konto w serwisie zostało właśnie skasowane, ale wpis można jeszcze zobaczyć na stronie Buzzfeed.com.

Terry tego nie napisał, nie wysłał takiej wiadomości - powiedziała rzeczniczka fotografa, Candice Marks.

terry richardsonScreen z Twitter.com/EmmaAppleton

W oskarżenia nie wierzą słynni przyjaciele Terry'ego. W mediach już pojawiają się jednak teorie, że gwiazdy fotograf traktował z pełnym profesjonalizmem, zaś na przekroczenie wszelkich granic pozwalał sobie jedynie w wypadku nieznanych, młodych dziewcząt, które chcą zaistnieć w świecie modelingu.

Miley CyrusTerryrichardson.com

Terry Richardson i Kim KardashianTerryrichardson.com

aga