Kate Rozz pokazała dzieci na Instagramie. "Lubię się z nimi bawić"

Była żona Piotra Adamczyka pochwaliła się z dziećmi.

Kate Rozz pokazała, jak spędza czas z dziećmi.

Kate Rozz jest dość aktywna w sieci. Ostatnio podzieliła się z fanami na Instagramie zdjęciem swoich dzieci. Podpisała je:

I love having fun with my kids!!! - napisała.

Dzieci Kate Rozz Instagram/Kate Rozz

Dzieci Kate Rozz Instagram/Kate Rozz

Rozz ma dwoje dzieci, które wychowywała z byłym mężem Jean-Manuelem Rozanem, córeczkę Mię i adoptowanego syna Shaanti. Aktorka próbowała ułożyć sobie życiem z Piotrem Adamczykiem. W trakcie małżeństwa, aktor pomagał jej w wychowaniu dzieci. Małżeństwo rozpadło się jednak zaledwie po roku. Rozz sama o tym opowiedziała.

Myślę, że wszystko w życiu, w co bardzo wierzysz, czy to miłość, czy marzenia... jeżeli runie, jeżeli się rozpadnie, jest swego rodzaju niepowodzeniem. To zawsze dotyka. Wierzę, że nic nie dzieje się bez powodu - powiedziała w "Gali".

Dzieci Kate Rozz Instagram/Kate Rozz

W przetrwaniu trudnych chwil pomogły jej właśnie dzieci.

Dzieci i wiara. Powie to pewnie każda mama. To wielkie szczęście, że mam dwójkę dzieci. Na co dzień dajesz im dużo z siebie, ale na koniec to one dają ci siłę. Najważniejsze jest ich bezpieczeństwo emocjonalne, ich poczucie stabilności. Więc ty nie możesz stracić gruntu pod nogami. Nawet jeśli w tym samym momencie przeżywasz olbrzymie rozczarowania życiowe. Dzięki wierze mam w sobie zawsze pewien spokój ducha, to bardzo pomaga - powiedziała w "Gali".

Dzieci Kate Rozz Instagram/Kate Rozz

Aktorka zdradziła, że nie planowała adopcji synka.

Adopcja, to, że ludzie decydują się stworzyć dom i rodzinę dziecku, które tego nie ma, zawsze wzbudzała we mnie emocje, wzruszała. Ale adopcja Shaantiego nie była zaplanowana. Po prostu życie przyniosło taką sytuację, w której stanęłam między wyborem serca a rozumem. Nie mogłam zachować się inaczej.

Dzieci Kate Rozz Instagram/Kate Rozz

Kate Rozz wcześniej pokazała dzieci w "Dzień dobry TVN". W programie oprowadzała Kingę Rusin po Paryżu.

Vic