O El Chapo mówią wszyscy. A kim jest jego żona? Emma Coronel nie mogła mu powiedzieć "nie". Oświadczyny? Jak z filmu

Historia jak z filmu sensacyjnego. On nazywany jest przez prasę "meksykańskim Alem Capone", ona piękna, młoda dziewczyna, królowa piękności. Poznajcie Emmę Coronel, która jako nastolatka poślubiła starszego od siebie o 29 lat najpotężniejszego na świecie bossa narkotykowego Jaquina "El Chapo" Guzmána.

55-letni Joaquin Archivaldo Guzmán Loera, zwany także "El Chapo" lub "Shorty" ("Krótki") uznawany jest zarówno za jednego z najważniejszych bossów narkotykowych świata i jednocześnie jednego z najbogatszych ludzi na Ziemi. Amerykanie nadali mu nawet przydomek "wroga publicznego numer 1", którym przed nim określano słynnego Ala Capone. Przez 10 lat uciekał policji, aż do lutego 2014 roku, kiedy to został schwytany i osadzony w więzieniu Altiplano na obrzeżach miasta Meksyk. Minęło jednak nieco ponad 16 miesięcy i były szef kartelu Sinaloa znów przepadł bez wieści. Świat jest w szoku, bo jego ucieczka z więzienia nadawałaby się na wątek gangsterskiego filmu.

Poza teren zakładu karnego wydostał się przez tunel - długi na 1,5 km, wysoki na 1,7 m i szeroki na 0,8 m. W środku zadbano o wentylację i oświetlenie, pamiętano też o schodach. Przy kopaniu tunelu ziemia była wywożona motorem przystosowanym do jazdy po szynach - informuje Gazeta.pl.

Narkotykowy baron ma jednak dwie twarze, bezwzględnego przestępcy i szarmanckiego amanta. Wszystko za sprawą pięknej Emmy Coronel.

Undated handout photograph of drug lord Joaquin HANDOUT / REUTERS / REUTERS

Jak się poznali

Emma Coronel Aispuro urodziła się w 1989 roku w Kalifornii jako córka Inesa Coronela Barrerasa, który przez wiele lat, podobnie zresztą jak inni członkowie rodziny, pracował u Guzmana. Najbardziej zasłużonym dla kartelu był wujek przyszłej żony gangstera, Ignacio "Nacho" Coronel, zwany także jako "Król kryształu". Rok po ślubie swojego szefa zginął w strzelaninie z meksykańską armią.

Według "Daily Entertainment News" El Chapo piękną córkę swojego współpracownika poznał w 2006 roku na przyjęciu zorganizowanym przez jej ojca. Choć miała wtedy zaledwie 15 lat, już wtedy przyciągnęła pełne przychylnego zainteresowania spojrzenia narkotykowego bossa. Dwa lata później, w 2008, Coronel startowała wyborach Miss Kawy w Sinaloa w Meksyku. W eliminacjach podziwiali ją jednak nie tylko sędziowie, lecz także zauroczony 17-latką 47-letni wówczas Joaquin "El Chapo" Guzman. Czy kogoś dziwi, że ostatecznie na jej skronie trafiła korona? Miss Kawy wybierano w drodze głosowania, a miliarder tuż przed finałem zorganizował wielką imprezę, na której wszyscy - w tym jurorzy - mogli przekonać się, jak wspaniałą kandydatką jest Coronel.

To nie było zwykłe przyjęcie

Ogromna fiesta nie była jednak prostym przedsięwzięciem nawet dla El Chapo. Działo się to bowiem w 2001 roku, kiedy to uciekł z więzienia i był poszukiwany przez policję. Imprezę ochraniało więc 100 żołnierzy uzbrojonych w ostrą amunicję, a gangster zapłacił lokalnym władzom 5 milionów dolarów, aby przymknęły oko na jego obecność w miasteczku. Dodajmy, że sam Guzman zatrzymał się na terenie pasma górskiego Sierra Madre Zachodnia, gdzie na 80% terenów rolnych uprawiana jest marihuana (na pozostałych 20% rośnie fasola i kukurydza). Pełne splendoru przyjęcie na część sympatii Guzmana było jednak niczym w porównaniu z wysiłkiem, jaki narkotykowy baron podjął, kiedy odbywał się ostatni etap konkursu.

Dzień finału konkursu piękności był upalny. Ruch na rozgrzanych słońcem ulicach Canelas toczył się swoim normalnym rytmem. Aż do godziny 11. Wtedy budynki zatrzęsły się od warkotu ponad 200 motocykli. Na każdym dwóch jeźdźców w czarnych strojach, z kapturami na głowach. Każdy przez ramię przewieszony miał półautomatyczny karabin, a przy pasku po dwa pistolety o dużym kalibrze. Po niespiesznym przejeździe przez całe miasto, przy każdej wylotowej drodze, znalazł się uzbrojony po zęby jeździec. Dla mieszkańców wszystko stało się jasne. El Chapo przyjeżdża do miasta.

Konkurs pod specjalnym nadzorem

Kilka godzin później ziemi dotknął prywatny samolot z członkami grupy muzycznej Los Canelos de Durango na pokładzie. Prócz instrumentów nieśli też pistolety ze złotymi rękojeściami. Mieli zagrać ulubioną serenadę Emmy Coronel. Jak podaje "Borderland Beat", około 16.30 sześć samolotów wylądowało pod miastem. Z jednego z nich wysiadł Joaquin "El Chapo" Guzman.

Miał na sobie dżinsy, kurtkę, czapkę i czarne skórzane buty sportowe z białym paskiem - relacjonuje "Borderland Beat". - Na piersi widać było AK-47, przy pasku pistolety, wszystko idealnie dobrane pod kolor ubrania. Za nim z samolotu wysiadła jego prawa ręka, "Nacho" Coronel.

Nim postawił pierwsze kroki na ziemi Canelas, z trzech innych samolotów wysiadły oddziały ochroniarzy narkotykowego barona. Mieli na sobie, podobne do wojskowych, zielone mundury, karabiny, pistolety i krótkofalówki. Część eskortowała El Chapo, pozostali nadzorowali rozładunek ostatnich dwóch samolotów, wypełnionych po brzegi bronią i wysokogatunkową whiskey.

Nad miastem krążyły dwa helikoptery czuwające nad bezpieczeństwem szefa kartelu. Podjęte środki ostrożności miały zapewnić Guzmanowi spokój, podczas gdy on oglądał na scenie swoją faworytkę. Potem cała rodzina Coronel i on wysłuchali koncertu sprowadzonych specjalnie dla dziewczyny Los Canelos de Durango.

Ślub i dzieci

Wynik finałowego głosowania był oczywiście korzystny dla 17-letniej Coronel. Zdobyła koronę Miss Kawy, a wkrótce potem została narzeczoną narkotykowego bossa. Rok później, w listopadzie 2007 roku, w dzień 18. urodzin Emmy, para wzięła bajkowy ślub w Canelas. W zamkniętej uroczystości uczestniczyli m.in. przedstawiciele lokalnych władz.

4 lata później, w sierpniu, do szpitala Antelope Valley w Lancaster w południowej Kalifornii zgłosiła się 22-letnia ciężarna. Po 15 na świat przyszły bliźnięta. W rubryce matka widniało imię Emma Coronel, rubryka z imieniem ojca pozostała pusta - podał "Daily Mail". Młoda mama zaraz po porodzie opuściła szpital i udała się drogę powrotną do Meksyku.

El Chapo schwytany

W tym czasie władze USA i Meksyku zaczęły deptać El Chapo po piętach. Liczba ofiar wojny karteli wzrosła do 100 tysięcy. Łowców głów kusiła nagroda 5 mln dolarów za narkotykowego bossa. Emma, razem z mężem, miała zaszyć się w prywatnej posiadłości w Meksyku u wybrzeży Pacyfiku.

22 lutego 2014 roku meksykańscy marines schwytali Guzmana. Jego żona pozostała na wolności, bo przecież formalnie nie ciążą na niej żadne zarzuty. Już wiele lat temu usunęła się w cień, istnieje niewiele jej zdjęć. Te, które można zobaczyć w sieci, pochodzą z czasów konkursów piękności i publikowane są bez podania źródła.

Emma Coronel AispuroMat. prasowe

Ostatnia fotografia Emmy to wycinek z lokalnej gazety z czasów pamiętnego konkursu piękności (publikuje ją "Daily Entertainment News"). Co się z nią dzieje teraz? O jej bezpieczeństwo dbają dobrze zorganizowane struktury kartelu. W mediach podkreśla się, że nawet nieobecność El Chapo niewiele zmieniła w jego funkcjonowaniu.

El Chapo był strategiem kartelu, jego "prezesem", ma nadal "radę nadzorczą", która przejmie interesy - cytuje słowa Sylvii Longmire, ekspertki od walki z narkotykami Gazeta.pl. - W ich codziennej działalności nic się nie zmieni.

Coronel nie była jedyną miłością El Chapo, jednak to o ich "love story", z policyjnymi syrenami i narkotykową mafią w tle, mówiło się najwięcej. Właściwie jedynie o tym związku cokolwiek wiadomo. Mówi się, że de facto to już trzecia lub nawet czwarta pani Guzman. Z iloma kobietami narkotykowy baron żył w nieformalnych związkach? To jeszcze bardziej niedostępna tajemnica, a jeżeli poznamy jakieś nazwiska, to zapewne dopiero w najtragiczniejszych okolicznościach, tak jak stało się to w przypadku Zulemy Hernandez, domniemanej kochanki El Chapo. W 2008 roku znaleziono ją w bagażniku jej samochodu. Martwą. Na ciele miała wyciętą literę "Z".

Zuzanna Iwińska

Pobierz darmową aplikację Plotek na telefony z Androidem

POLUB NAS