Justyna Kowalczyk zderzyła się z rywalką i ZESZŁA Z TRASY! "Naruszyłam stopę tam, gdzie nie sięgało znieczulenie"

Nie ukończyła biegu.

"Boli jak na początku" - powiedziała Justyna Kowalczyk po zderzeniu się z rywalką. Biegnąca ze złamaną lewą stopą Justyna Kowalczyk zahaczyła o nartę koleżanki i w rezultacie musiała zejść z trasy.

Justyna Kowalczyk, która pomimo złamania wciąż bierze udział w olimpijskich konkurencjach, tym razem bez medalu. Ścigająca się na środkach przeciwbólowych Polka już na 10 kilometrze straciła szansę na podium, kiedy rywalki jej uciekły i systematycznie powiększały przewagę. W dodatku już na początku biegu zderzyła się z rywalką.

Po starcie miałam kolizję. Moja lewa noga zahaczyła się z nartą którejś z koleżanek. Poczułam ból. W momentach, w których było miękko, aż tak to mi nie przeszkodziło, ale gdy trzeba było zjechać, nagle skręcić, czułam silny ból. Nie było sensu biegać 30 kilometrów. Teraz? Boli tak, jak na początku - powiedziała w wywiadzie dla TVP, co zacytował portal Sport.pl.

Kontuzję Kowalczyk komentują na Twitterze dziennikarze sportowi. Na bieżąco też przytaczają jej wypowiedzi do mediów.

Justyna KowalczykTwitter.com

Oto, jak nasza biegaczka tłumaczy powody zejścia z trasy.

Chciałam powalczyć, ale w tych najtrudniejszych momentach nie dawałam rady. Zdałam sobie sprawę, że nie ma sensu się dalej męczyć.

To był pierwszy w jej karierze bieg na 30 km, którego nie ukończyła.

Fot. AP

alex