Komornik zajął konto Herbuś, a Herde zapowiada: Powrócę do współpracy z pewnymi osobami

Kwaśniewska też boi się komornika.
Herde się nie poddaje Komornik zajął konto Herbuś. Herde: Powrócę do współpracy z pewnymi osobami Małgorzata Herde ma zamiar kontynuować współpracę w gwiazdami, mimo ostrych oskarżeń o kradzież - donosi Fakt.pl. Ta afera zatrzęsła polskim show-biznesem. Menedżerka gwiazd, Małgorzata Herde, została zwolniona przez wszystkie swoje klientki, a w mediach wciąż pojawiają się coraz to śmielsze teorie na temat tego, dlaczego tak się stało. Najnowsze wersje mówią o przywłaszczeniu sobie przez Herde pieniędzy z kontraktów m.in. Edyty Herbuś, Karoliny Malinowskiej czy Oli Kwaśniewskiej. A jak dowiedziały się o kradzieży? W niezbyt przyjemny sposób. "O prawdzie Herbuś dowiedziała się w okrutny sposób. Na konto Edyty wszedł komornik domagając się zapłacenia podatku od wzbogacenia. Herbuś tłumaczyła, że nie mogła tego zrobić, bo wciąż nie otrzymała pieniędzy za reklamę. Komornik otworzył jej oczy. Teraz Kwaśniewska martwi się, że podobna sytuacja może i ją spotkać. W końcu ona także nie uiściła podatku od wynagrodzeń, których nigdy nie ujrzała na oczy!" - podaje Fakt.pl. Herde nie chce komentować zarzutów, ale zapowiada, że z niektórymi z gwiazd będzie ponownie współpracować. "Wszelkie kwestie dotyczące moich spraw i publikacji będzie regulował w moim imieniu prawnik. Po tylu latach doświadczeń wiem, jak w takich sytuacjach postępować z mediami. Teraz wszystko sobie poukładam i powyjaśniam, wówczas może powrócę do współpracy z pewnymi osobami, może nie. Czas pokaże. Chciałabym jedynie uściślić, że nie jest tak, że sześć osób jednego dnia zakończyło ze mną współpracę. Wszystkie pozostałe kwestie będzie w moim imieniu regulował prawnik" - powiedziała. Myślicie, że rzeczywiście ktoś chciałby wrócić pod jej skrzydła?

Małgorzata Herde ma zamiar kontynuować współpracę w gwiazdami, mimo ostrych oskarżeń o kradzież.

Ta afera zatrzęsła polskim show-biznesem. Menedżerka gwiazd, Małgorzata Herde, została zwolniona przez wszystkie swoje klientki, a w mediach wciąż pojawiają się coraz to śmielsze teorie na temat tego, dlaczego tak się stało. Najnowsze wersje mówią o przywłaszczeniu sobie przez Herde pieniędzy z kontraktów m.in. Edyty Herbuś, Karoliny Malinowskiej czy Oli Kwaśniewskiej. A jak dowiedziały się o rzekomej kradzieży? W niezbyt przyjemny sposób.

O prawdzie Herbuś dowiedziała się w okrutny sposób. Na konto Edyty wszedł komornik domagając się zapłacenia podatku od wzbogacenia. Herbuś tłumaczyła, że nie mogła tego zrobić, bo wciąż nie otrzymała pieniędzy za reklamę. Komornik otworzył jej oczy. Teraz Kwaśniewska martwi się, że podobna sytuacja może i ją spotkać. W końcu ona także nie uiściła podatku od wynagrodzeń, których nigdy nie ujrzała na oczy! - podaje Fakt.pl.

Edyta Herbuś Kapif

Herde nie chce komentować zarzutów, ale zapowiada, że z niektórymi z gwiazd będzie ponownie współpracować.

Wszelkie kwestie dotyczące moich spraw i publikacji będzie regulował w moim imieniu prawnik. Po tylu latach doświadczeń wiem, jak w takich sytuacjach postępować z mediami. Teraz wszystko sobie poukładam i powyjaśniam, wówczas może powrócę do współpracy z pewnymi osobami, może nie. Czas pokaże. Chciałabym jedynie uściślić, że nie jest tak, że sześć osób jednego dnia zakończyło ze mną współpracę. Wszystkie pozostałe kwestie będzie w moim imieniu regulował prawnik - powiedziała.

Myślicie, że rzeczywiście ktoś chciałby wrócić pod jej skrzydła?

Edyta Herbuś, Małgorzata Herde i Mariusz Treliński Kapif

Wszystko, co chcielibyście wiedzieć o sprawie: Afera na warszawskich salonach. W głównych rolach Herde, Kwaśniewska i Herbuś.

aga

Więcej o: