Co się dzieje z Matyldą Damięcką? Założyła firmę: Moja zdolność kredytowa bardzo się zmniejszyła

Co u niej słuchać?
Co się dzieje z Matyldą Damięcką? Założyła firmę: Moja zdolność kredytowa bardzo się zmniejszyła Matylda Damięcka wyjaśniła, dlaczego zrezygnowała z roli w "Na Wspólnej". W szkołach aktorskich trzeba być na wyłączność i musiałam zrezygnować z seriali - mówi Gościem piątkowego odcinka "DD TVN" była Matylda Damięcka. Aktorka wyjaśniła, dlaczego u szczytu popularności zrezygnowała z roli w "Na Wspólnej", jednym z najbardziej lubianych polskich seriali w Polsce. Okazuje się, że była do tego zmuszona. "Jak zdaje się do szkół artystycznych, to jest taki wymóg, żeby być na wyłączność i musiałam zrezygnować ze wszystkich seriali. Wyszło mi to na dobre. Każdy, kto idzie do szkoły aktorskiej, chce się realizować w teatrze. Tam czuję się najlepiej. Po 4 latach szkoły okazało się, że trzeba coś wpisać w CV, więc postanowiłam jeździć po festiwalach muzycznych" - powiedziała w "DD TVN". Ta decyzja zadecydowała o dalszej karierze Damięckiej. Związała się z muzyką. "Przegląd Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu zawsze był moim Mount Blanc, ale czułam się zawsze "za gówniarz", żeby tam pójść, ale cieszę się, że poczekałam te 8 lat. Definicja piosenki aktorskiej trochę się zmieniła od czasu Kabaretu Starszych Panów. To już nie jest człowiek w czarnym golfie. Teraz stawia się na wrażliwość muzyczną i interpretację" - opowiadała Damięcka, która dostała na Festiwalu wyróżnienie w Konkursie Aktorskiej Interpretacji Piosenki. Damięcka rozpoczęła także współpracę z samym Wojciechem Waglewskim. Jak to tego doszło? "Spotkał się ze mną w kawiarni i powiedział, że chciałby, żebym zrobiła coś za rok. Pomyślałam o Bowie, bo mam męskie usposobienie i charakter. Myślałam, że to będzie mały koncert, ale swoja drogą, dlaczego ma być mały? Przyszło mi do głowy, że dyrektorem muzycznym mógłby być Wojtek Waglewski. Od samego początku mówię sobie, że to się uda. To było ciężkie. Doszły nagle chóry, kwartet muzyczny. Nie wiedziałam, że to tak daleko zajdzie. Z dnia na dzień stałam się z niezaradnej aktorki producentem muzycznym. Miałam być wokalistką, nie jestem. Jestem aktorką śpiewającą". Aktorka nie ukrywa, że początki były trudne. Wierzyła jednak, że to co robi ma sens i nie bała się zainwestować w to nawet swoich własnych pieniędzy. "Trzeba było w końcu dorosnąć i założyć firmę. Szukanie sponsorów jest zawsze ciężkie. Ludzie myślą, że sztuka jest darem od niebios albo państwa, a to nieprawda. Moja zdolność kredytowa bardzo się wtedy zmniejszyła. Damięcka mierzy się z powodzeniem z twórczością takich gigantów muzyki jak David Bowie, Tom Waits czy Bob Dylan. Jak jej to wychodzi? Posłuchajcie i oceńcie sami".

Gościem piątkowego odcinka "DD TVN" była Matylda Damięcka. Aktorka wyjaśniła, dlaczego u szczytu popularności zrezygnowała z roli w "Na Wspólnej", jednym z najbardziej lubianych polskich seriali w Polsce. Okazuje się, że była do tego zmuszona.

Jak zdaje się do szkół artystycznych, to jest taki wymóg, żeby być na wyłączność i musiałam zrezygnować ze wszystkich seriali. Wyszło mi to na dobre. Każdy, kto idzie do szkoły aktorskiej chce się realizować w teatrze. Tam czuję się najlepiej. Po 4 latach szkoły okazało się, że trzeba coś wpisać w CV, więc postanowiłam jeździć po festiwalach muzycznych - powiedziała w "DD TVN".

Matylda Damięcka, Na wspólnejX-news

Ta decyzja zadecydowała o dalszej karierze Damięckiej. Związała się z muzyką.

Przegląd Piosenki Aktorskiej we Wrocławiu zawsze był moim Mount Blanc, ale czułam się zawsze "za gówniarz", żeby tam pójść, ale cieszę się, że poczekałam te 8 lat. Definicja piosenki aktorskiej trochę się zmieniła od czasu Kabaretu Starszych Panów. To już nie jest człowiek w czarnym golfie. Teraz stawia się na wrażliwość muzyczną i interpretację - opowiadała Damięcka, która dostała na Festiwalu wyróżnienie w Konkursie Aktorskiej Interpretacji Piosenki.

Damięcka rozpoczęła także współpracę z samym Wojciechem Waglewskim. Jak to tego doszło?

Spotkał się ze mną w kawiarni i powiedział, że chciałby, żebym zrobiła coś za rok. Pomyślałam o Bowie, bo mam męskie usposobienie i charakter. Myślałam, że to będzie mały koncert, ale swoja drogą, dlaczego ma być mały? Przyszło mi do głowy, że dyrektorem muzycznym mógłby być Wojtek Waglewski. Od samego początku mówię sobie, że to się uda. To było ciężkie. Doszły nagle chóry, kwartet muzyczny. Nie wiedziałam, że to tak daleko zajdzie. Z dnia na dzień stałam się z niezaradnej aktorki  producentem muzycznym. Miałam być wokalistką, nie jestem. Jestem aktorką śpiewającą.

15.03.2013 Wroclaw , Matylda Damiecka i Wojciech Waglewski , piosenki Davida Bowie , Koncert w ramach PPA . Fot. Tomasz Szambelan / Agencja Gazeta    SLOWA KLUCZOWE: PPA Waglewski DamieckaFot. Tomasz Szambelan / Agencja Gazeta

Aktorka nie ukrywa, że początki były trudne. Wierzyła jednak, że to co robi ma sens i nie bała się zainwestować w to nawet swoich własnych pieniędzy.

Trzeba było w końcu dorosnąć i założyć firmę. Szukanie sponsorów jest zawsze ciężkie. Ludzie myślą, że sztuka jest darem od niebios albo państwa, a to nieprawda. Moja zdolność kredytowa bardzo się wtedy zmniejszyła.

Damięcka mierzy się z powodzeniem z twórczością takich gigantów muzyki jak David Bowie, Tom Waits czy Bob Dylan. Jak jej to wychodzi? Posłuchajcie i oceńcie sami.

aga