Rozwód? I co z tego! Janda zaprosiła Seweryna na premierę "Depresji komika"

Są bardzo dobrymi znajomymi.
Janda zaprosiła Seweryna na premierę Ich małżeństwo rozpadło się wiele lat temu, jednak nadal są bardzo dobrymi znajomymi Krystyna Janda i Andrzej Seweryn po raz kolejny udowodnili, że także po rozwodzie można utrzymywać dobre relacje. Aktorka zaprosiła byłego męża na premierę nowego spektaklu "Depresja komika" w Teatrze Polonia. Janda i Seweryn rozwiedli się w 1979 roku. Aktorka zakochała się w starszym o 6 lat mężczyźnie jeszcze podczas studiów. Ona kończyła właśnie szkołę i miała za sobą telewizyjny debiut w "Trzech siostrach" w reżyserii Aleksandra Bardiniego. On był "kultowym" wykładowcą na Wydziale Aktorskim PWST. Studenci go uwielbiali i podziwiali nie tylko za talent, ale też za przeszłość. W 1968 roku Andrzej Seweryn trafił na pięć miesięcy do więzienia za wystąpienia w obronie zdjętych z afisza z powodów politycznych "Dziadów" w reżyserii Kazimierza Dejmka - czytamy w "Miłości z żelaza". 25 marca 1975 roku na świat przyszła ich córka, Maria. Kiedy Janda większość czasu poświęcała dziecku, Seweryn święcił triumfy po roli Maksa Bauma w "Ziemi obiecanej" Andrzeja Wajdy. Aktorka nie chciała pozostawać w jego cieniu i przyjęła rolę w "Człowieku z marmuru". Od tego momentu jej kariera nabrała tempa. Często grała główne role u boku męża, z którym prywatnie coraz bardziej było jej nie po drodze. Andrzej Seweryn, dziś gwiazda paryskiej Comedie Francaise, w jednym z wywiadów wspominał, że w 1979 roku grali tytułowych kochanków w "Heloizie i Abelardzie". Na scenie żarliwie wyznawali sobie miłość, choć tak naprawdę byli świeżo po rozwodzie. - To nie było nieudane małżeństwo. Po prostu dość wcześnie zorientowałam się, że nie będzie nam razem dobrze, że jestem młoda, inaczej myślę o życiu. Nikt mnie nie rzucił, nie przestał kochać, nie zdominował, nie upokorzył. Dojrzałam jednak do dnia, kiedy powiedziałam sobie: Nie będę aktorką, nie będę szczęśliwą kobietą, jeśli pozostanę w tym związku - tłumaczyła w wywiadach Janda. Andrzej Seweryn wyjechał do Francji, a Krystyna Janda w niedługim czasie wyszła za Edwarda Kłosińskiego, którego poznała, jeszcze będąc żoną Seweryna.

Krystyna Janda i Andrzej Seweryn po raz kolejny udowodnili, że także po rozwodzie można utrzymywać dobre relacje. Aktorka zaprosiła byłego męża na premierę nowego spektaklu w Teatrze Polonia, "Depresja komika".

Krystyna Janda, Andrzej SewerynWBF

Janda i Seweryn rozwiedli się w 1979 roku. Aktorka zakochała się w starszym o 6 lat mężczyźnie jeszcze na studiach.

Ona kończyła właśnie szkołę i miała za sobą telewizyjny debiut w "Trzech siostrach" w reżyserii Aleksandra Bardiniego. On był "kultowym" wykładowcą na Wydziale Aktorskim PWST. Studenci go uwielbiali i podziwiali nie tylko za talent, ale też za przeszłość. W 1968 roku Andrzej Seweryn trafił na pięć miesięcy do więzienia za wystąpienia w obronie zdjętych z afisza z powodów politycznych "Dziadów" w reżyserii Kazimierza Dejmka - czytamy w "Miłości z żelaza".

Krystyna Janda, Andrzej SewerynKAPiF

25 marca 1975 roku na świat przyszła ich córka, Maria. Kiedy Janda większość czasu poświęcała dziecku, Seweryn święcił triumfy po roli Maksa Bauma w "Ziemi obiecanej" Andrzeja Wajdy. Aktorka nie chciała pozostawać w jego cieniu i przyjęła rolę w "Człowieku z marmuru". Janda została bardzo doceniona i już zawsze później była zaliczana do grona najlepszych polskich aktorek.

Grała główne role często u boku męża, z którym prywatnie coraz bardziej było jej nie po drodze. Andrzej Seweryn, dziś gwiazda paryskiej Comedie Francaise, w jednym z wywiadów wspominał, jak w 1979 roku grali tytułowych kochanków w "Heloizie i Abelardzie". Na scenie żarliwie wyznawali sobie miłość, choć tak naprawdę byli świeżo po rozwodzie. "To nie było nieudane małżeństwo - tłumaczyła w wywiadach Janda. - Po prostu dość wcześnie zorientowałam się, że nam razem nie będzie dobrze. Że jestem młoda, inaczej myślę o życiu. Nikt mnie nie rzucił, nie przestał kochać, nie zdominował, nie upokorzył. Dojrzałam jednak do dnia, kiedy powiedziałam sobie: Trudno, nie będę aktorką, nie będę szczęśliwą kobietą, jeśli pozostanę w tym związku" - opisywała autorka "Miłości z żelaza".

Andrzej Seweryn wyjechał do Francji, a Krystyna Janda w niedługim czasie wyszła za Edwarda Kłosińskiego, którego poznała, jeszcze będąc żoną Seweryna.

psz