Karol Strasburger nie zrezygnuje z "Familiady". "Praca powoduje, że ból i smutek są tłumione"

Mimo ogromnej tragedii, wróci do pracy.
Strasburger nie zrezygnuje z "Familiady" Mimo ogromnej tragedii, wróci do pracy. Można było przypuszczać, że po śmierci żony Karol Strasburger będzie chciał odpocząć od pracy. Okazuje się jednak, że nadal będzie prowadził "Familiadę" Karol Strasburger pożegnał żonę Irenę 10 grudnia. Wiedząc, jaką tragedią dla niego jest śmierć ukochanej, można było przypuszczać, że będzie chciał odpocząć od pracy, żeby w samotności przeżyć żałobę. Okazuje się jednak, że Strasburger nadal będzie prowadził "Familiadę". - Nie będzie zmian ani przerw. Nie dlatego, że TVP nie szanuje tragedii pana Strasburgera, ale dlatego, że życie zawsze, nawet po największej tragedii, toczy się dalej. Każdy z nas, jeśli przydarzy mu się tak bolesna strata, musi wrócić do pracy. A zresztą właśnie praca, szczególnie intensywna i absorbująca praca, powoduje, że ból i smutek są trochę tłumione - powiedział portalowi Fakt.pl, rzecznik TVP Jacek Rakowiecki. Irena Stasburger od dwóch lat chorowała na raka szpiku kostnego. Żeby nie martwić bliskich, ukrywała ten fakt i żyła tak, jakby była zdrowa.

Karol Strasburger pożegnał żonę Irenę 14 grudnia (zobacz: Rodzina i przyjaciele pożegnali żonę Karola Strasburgera). Wiedząc, jaką tragedią dla niego jest śmierć ukochanej, można było przypuszczać, że będzie chciał odpocząć od pracy, żeby w samotności przeżyć żałobę. Okazuje się jednak, że Strasburger nadal będzie prowadził "Familiadę".

Nie będzie zmian ani przerw. Nie dlatego, że TVP nie szanuje tragedii pana Strasburgera, ale dlatego, że życie zawsze, nawet po największej tragedii, toczy się dalej. Każdy z nas, jeśli przydarzy mu się tak bolesna strata, musi wrócić do pracy. A zresztą właśnie praca, szczególnie intensywna i absorbująca praca, powoduje, że ból i smutek są trochę tłumione - powiedział portalowi Fakt.pl, rzecznik TVP Jacek Rakowiecki.

Irena Stasburger od dwóch lat chorowała na raka szpiku kostnego (zobacz: Karol Strasburger do ostatnich chwil czuwał przy łóżku chorej żony). Żeby nie martwić bliskich, ukrywała ten fakt i żyła tak, jakby była zdrowa (zobacz: Irena Strasburger ukrywała chorobę przed bliskimi: Nie chciała nikogo martwić). Irena Stasburger odeszła 10 grudnia.

Irena Strasburger, Karol StrasburgerFORUM

psz

Więcej o:
Komentarze (4)
Karol Strasburger nie zrezygnuje z "Familiady". "Praca powoduje, że ból i smutek są tłumione"
Zaloguj się
  • marta3475

    Oceniono 36 razy 32

    No i dobrze, niech chłop zajmie czymś głowę, w takich chwilach najgorszy jest taki bezruch,siedzenie w domu , w którym każdy kąt przypomina o utraconej bliskiej osobie.

  • sensacja

    Oceniono 11 razy 11

    A co ma robić? wdziać czarny welon i zamknąć się w domu? Każdy przeżywa żałobę na swój sposób. Jeżeli jemu pomaga praca i kontakt z ludźmi, to nie Plotka jest rolą komentowanie jego wyboru.

  • jasnozielony

    Oceniono 1 raz 1

    praca może pozwolić oswoić codzienność po stracie

  • Gość: skorpion

    0

    Ludzie , przecież ten facet już nie wie co mówi w Familiadzie !! Prosze zwrócić uwagę ,że często zadaje uczestnikowi pytanie o jego pracę , zajęcie , profesję i nie dopuszczając do odpowiedzi snuje jakieś brednie z własnych przeżyć i doświadczeń ... A mnie to NIE OBCHODZI , bo tych wydumanych bredni starczyłoby na kilka życiorysów. Panie Strassburger - czas Agenta nr 1 już dawno minąl i czas przestać nas , widzów męczyć - chyba że Kurski myśli / jeżeli jest to oczywiście możliwe / inaczej ...

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX